- Pierwsza runda walki była wyrównana i od początku była lawina ciosów. Krakowianin okazał się bardzo agresywnym i mocno bijącym przeciwnikiem, jednak Krzysiek nie pozostawał mu dłużny. Przewaga nowotarżanina zaczęła się coraz wyraźniej zarysowywać od połowy drugiej rundy. Trzecia - to już dominacja Hornika, który parł do przodu jak maszyna. Przeciwnik był liczony i ledwo dotrwał do końca. Krzysiek jest twardym i silnym zawodnikiem, ma mocną psychikę i serce do walki, są jeszcze małe braki techniczne ale to dopiero początek - dodaje trener Wojciech Hoły.
- Kolejne wyzwanie dla NKSW to Puchar Polski K1 który ma odbyć się już w listopadzie. Nie ma więc czasu na odpoczynek, tylko "ciśniemy" dalej - zapowiadają przedstawiciele klubu.
opr.s/ zdj. Tomasz Fiołka
























