Wiele wskazuje, że dzięki prywatyzacji poprzez giełdę, PKL SA, niejako okrężną drogą, stanie się własnością słowackiej firmy Tatry Mountain Resorts, która była zainteresowana kupnem PKL już wcześniej, jednak w efekcie protestów polityków jej ofertę odrzucono. Prezes TMR potwierdził zainteresowanie inwestycjami w polskich górach.
Wokół prywatyzacji PKL, już w momencie zapowiedzi jej sprzedaży przez rząd, zrobiło się bardzo głośno. Protestowali mieszkańcy, naukowcy, organizacje pozarządowe, Polonia amerykańska i kanadyjska, samorządowcy oraz politycy. Posłowie PiS złożyli projekt ustawy, której celem było zatrzymanie PKL w polskich rękach. Projekt zakładał wykupienie przez Skarb Państwa, za pieniądze znajdujące się w Funduszu Kolejowym, wszystkich akcji spółki PKL S.A. i następnie przekazanie ich Województwu Małopolskiemu.
We wniosku o zwołanie komisji infrastruktury czytamy - „Zbycie akcji spółki Polskie Koleje Górskie S.A. może spowodować utratę przez samorządy kontroli nad kolejkami linowymi, co jest równoznaczne z działaniem na szkodę interesów wspólnoty mieszkańców. Spółka powstała dzięki zaangażowaniu państwa polskiego i mieszkańców Zakopanego oraz okolic, powinna więc nadal służyć Narodowi”.
„Chcemy, aby Minister Nowak , jako podmiot nadzorujący PKP, byłego już właściciela PKL, rzetelnie wyjaśnił nam wszystkie meandry wokół sprzedaży Polskich Kolei Linowych. Mimo, iż szumnie ogłoszono, że spółkę wykupiły podmioty publiczne i pozostanie ona w polskich rękach, to okazuje się, że tak najprawdopodobniej nie będzie. Podhalańska społeczność czuje się oszukana, co skutkuje utratą zaufania do państwa” – mówi poseł Andrzej Adamczyk.
opr.s/



















