Podczas interwencji funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą siedział 21-letni mężczyzna, który nie posiadał prawa jazdy. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. W wyniku wypadku doznał urazu głowy i został przewieziony do szpitala.
Jak informuje policja, podczas wykonywania czynności w szpitalu 21-latek zachowywał się agresywnie wobec interweniujących funkcjonariuszy i znieważał ich słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe.
Na miejsce zdarzenia przyjechał także 23-letni znajomy kierowcy. Jego nerwowe zachowanie zwróciło uwagę policjantów, którzy postanowili przeprowadzić wobec niego czynności. Okazało się, że mężczyzna miał przy sobie woreczek z suszem roślinnym, który według wstępnych ustaleń był marihuaną. Funkcjonariusze ujawnili również amunicję, na którą nie posiadał wymaganego zezwolenia.
Dodatkowo, w związku z podejrzeniem, że 23-latek mógł kierować pojazdem pod wpływem środków odurzających, pobrano od niego krew do badań laboratoryjnych.
Dalsze czynności procesowe doprowadziły policjantów do miejsca zamieszkania 23-latka w Tylmanowej. Podczas przeszukania funkcjonariusze odkryli trzy samodziałowe materiały wybuchowe w postaci kartonowych rur wyposażonych w lont detonacyjny.
Na miejsce skierowano pirotechników z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Krakowie oraz biegłego z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Specjaliści zabezpieczyli niebezpieczne materiały, a następnie przeprowadzili ich kontrolowaną detonację.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Policja zabezpieczyła broń, amunicję, narkotyki oraz materiały wybuchowe, które będą przedmiotem dalszych badań. Śledztwo w sprawie trwa, a funkcjonariusze prowadzą kolejne czynności procesowe mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia.


















