Wtorek, 11 sierpnia | Imieniny: Ligii, Zuzanny, Lukrecji
04.08.2026 | Czytano: 225

Czorsztyńskie ruiny stały się sceną opery. Niezwykły wieczór z muzyką Karola Kurpińskiego

Ruiny zamku w Czorsztynie zamieniły się w wyjątkową scenę operową. W historycznej scenerii zaprezentowano „Zamek na Czorsztynie, czyli Bojomir i Wanda” Karola Kurpińskiego – dzieło, którego akcja od ponad 200 lat związana jest właśnie z tym miejscem. Spektakl przyciągnął liczną publiczność i udowodnił, że klasyczna opera może zachwycać również poza murami teatru.

fot. Józef Figura
fot. Józef Figura
Niecodzienna inscenizacja pozwoliła widzom przeżyć historię Bojomira i Wandy dokładnie tam, gdzie rozgrywa się akcja utworu. Reżyser Błażej Peszek wykorzystał naturalną przestrzeń ruin zamku, dzięki czemu średniowieckie mury stały się integralnym elementem spektaklu i stworzyły niezwykłe tło dla romantycznej opowieści.

Za muzyczną stronę wydarzenia odpowiadała Tatrzańska Orkiestra Klimatyczna pod kierownictwem Leopolda Stawarza. W głównych rolach wystąpili Maria Złotek jako Wanda oraz Tomasz Świerczek jako Bojomir. Towarzyszyli im Ewa Walkowska (Łucja), Piotr Kwinta (Nikita) i Matej Stachera (Dobrosław), którzy wspólnie stworzyli widowisko wysoko ocenione przez zgromadzoną publiczność.

Opera Karola Kurpińskiego, skomponowana w 1819 roku do libretta Józefa Wincentego Krasińskiego, od lat zajmuje ważne miejsce w historii polskiej muzyki. Łączy humor, romantyzm i elementy ludowych podań, a jej muzyka pełna jest motywów inspirowanych polskimi tańcami narodowymi, takimi jak polonez i mazur.
Szczególnego znaczenia nabrała współczesna interpretacja głównego bohatera. Bojomir został przedstawiony jako współczesny turysta, który trafia do ruin zamku, słysząc opowieści o duchach i tajemnicach tego miejsca. Zamiast legendarnej Białej Damy spotyka jednak swoją dawną ukochaną Wandę, a historia kończy się szczęśliwym pojednaniem i efektownym finałem.

Przeniesienie opery z teatralnej sceny do autentycznej przestrzeni Czorsztyna sprawiło, że widzowie mogli nie tylko wysłuchać dzieła Kurpińskiego, ale również doświadczyć jego atmosfery w miejscu, które od początku stanowiło inspirację dla twórców.

Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Gorce-Pieniny”, które po raz kolejny pokazało, że dziedzictwo kulturowe regionu można w atrakcyjny sposób łączyć z najwyższej klasy wydarzeniami artystycznymi.


 
Źródło podhale24, opr. wai
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl