Od pierwszych kilometrów aktywnie jechali uciekinierzy, wśród których dobrze prezentowali się Polacy – Kamil Małecki oraz Radosław Frątczak. Małecki wygrał m.in. lotną premię w Polanowie i objął prowadzenie w klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika. Decydujące rozstrzygnięcia zapadły jednak dopiero pod koniec etapu, gdy peleton zlikwidował ucieczkę, a na kilka kilometrów przed metą samotny atak przeprowadził jeszcze Dries De Bondt, zdobywając punkty na Górze Chełmskiej. Belg również został jednak doścignięty przed finiszem.
Na ulicach Koszalina doszło do pojedynku najlepszych sprinterów świata. W końcówce znakomicie spisał się Jonathan Milan, który dzięki świetnemu wsparciu kolegów z zespołu idealnie rozegrał ostatni zakręt i pewnie zwyciężył. Drugie miejsce zajął Paul Magnier z zespołu Soudal Quick-Step, a trzeci był Noah Hobbs z EF Education-EasyPost.
Po pierwszym etapie Jonathan Milan prowadzi zarówno w klasyfikacji generalnej ORLEN, jak i punktowej Lang Team. Liderem klasyfikacji górskiej został Dries De Bondt, natomiast niebieską koszulkę najaktywniejszego zawodnika wywalczył Kamil Małecki.
Przed kolarzami jeszcze ponad 900 kilometrów ścigania podczas siedmiu etapów tegorocznego Tour de Pologne. Drugi etap poprowadzi z Międzyzdrojów do Szczecina.
mat. prasowe, opr. wai, fot. Szymon Gruchalski/FotoPyk


















