Obraz z kamery pozwalał funkcjonariuszom na bieżąco wykrywać przypadki ignorowania sygnalizacji świetlnej. Informacje o kierowcach, którzy wjeżdżali na skrzyżowanie mimo czerwonego światła, były natychmiast przekazywane do patroli rozmieszczonych w pobliżu. Zaledwie kilkaset metrów dalej nieświadomi obserwacji kierowcy byli zatrzymywani do kontroli.
Efekty akcji okazały się alarmujące. W ciągu niewiele ponad trzech godzin policjanci ujawnili aż 16 wykroczeń polegających na niestosowaniu się do sygnalizacji świetlnej. Każdy z zatrzymanych kierowców musiał liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami.
Policja przypomina, że przejazd na czerwonym świetle należy do najniebezpieczniejszych wykroczeń drogowych. Chwila pośpiechu lub próba „zdążenia” przed zmianą sygnału może doprowadzić do tragicznych w skutkach zderzeń bocznych z innymi pojazdami lub potrącenia pieszych, którzy zgodnie z sygnalizacją rozpoczęli przechodzenie przez jezdnię.
Funkcjonariusze podkreślają, że nowoczesne technologie, takie jak policyjne drony, coraz częściej wspierają codzienną służbę i pozwalają skuteczniej eliminować niebezpieczne zachowania na drogach. Zapowiadają również kolejne tego typu działania.
Za przejazd na czerwonym świetle kierowcy grozi mandat w wysokości 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara może wynieść nawet 30 tys. zł. Niezależnie od sposobu zakończenia postępowania na konto kierującego trafia także 15 punktów karnych.
Policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu o przestrzeganie sygnalizacji świetlnej i zachowanie rozwagi. Jak pokazują wyniki środowej akcji w Myślenicach, lekceważenie przepisów nie tylko stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia, ale coraz częściej kończy się również nieuchronną kontrolą i surowymi konsekwencjami.




















