Wtorek, 11 sierpnia | Imieniny: Ligii, Zuzanny, Lukrecji
14.07.2026 | Czytano: 137

Wodny szlak z Charzyków do Mylofu. Samorządy, żeglarze i leśnicy łączą siły

Szlak wodny z Charzyków do zapory w Mylofie ma połączyć trzy gminy i otworzyć region na nowych turystów. W Charzykowach podpisano list intencyjny w sprawie przygotowania, rozwoju i promocji liczącej blisko 40 km trasy. Zanim jednak pojawią się na niej jachty, trzeba pokonać przeszkody techniczne, finansowe i przyrodnicze.

Fot. LGR  Morenka FB
Fot. LGR Morenka FB
Spotkanie odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia Wdzydzko-Charzykowska Lokalna Grupa Rybacka „Mòrénka”. Inicjatorką porozumienia była Grażyna Wera-Malatyńska, reprezentująca „Mòrénkę” oraz Lokalną Grupę Działania Sandry Brdy.

List podpisali przedstawiciele powiatu chojnickiego, gmin Chojnice, Brusy i Czersk, Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, organizacji społecznych oraz nadleśnictw z Czerska, Przymuszewa i Rytla.

Planowany szlak ma prowadzić przez jeziora Charzykowskie, Długie, Karsińskie, Witoczno, Łąckie i Dybrzk oraz rzekę Brdę. Najdłuższy odcinek, blisko 21 kilometrów, przebiega przez gminę Chojnice. Kolejne 13,5 kilometra znajduje się w gminie Brusy, a 3,6 kilometra w gminie Czersk.
Największą barierą pozostają zbyt niskie i wąskie przeprawy. Szczególnie problematyczny jest Kozi Mostek w Swornegaciach, którego prześwit wynosi zaledwie 1,90 metra. Konieczne będzie również sprawdzenie głębokości akwenów, oznaczenie mielizn i uporządkowanie miejsc, które w przyszłości mogłyby służyć wodniakom.

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę, że turystyka żeglarska ma dziś głównie lokalny charakter. Port w Charzykowach jest wypełniony, brakuje prywatnych marin, wypożyczalni i firm czarterowych. Jednym z pierwszych działań powinna być więc rozbudowa portu oraz przygotowanie dokumentacji potrzebnej do pozyskania funduszy unijnych.

Leśnicy zaznaczyli, że nie mają pieniędzy na finansowanie inwestycji, ale mogą pomóc w uporządkowaniu terenów przy szlaku. Całe przedsięwzięcie będzie też wymagało współpracy z Wodami Polskimi i instytucjami chroniącymi przyrodę.

Podpisanie listu nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy. To dopiero pierwszy krok. Partnerzy liczą jednak, że projekt powtórzy sukces Kaszubskiej Marszruty i stanie się nową atrakcją turystyczną regionu.
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl