W Chojnicach zdecydowanie najlepiej wypadła Szkoła Podstawowa nr 5 im. J. H. Derdowskiego. Średni wynik uczniów tej placówki z języka polskiego wyniósł 71,5 proc. Z matematyki było to 66,2 proc., a z języka angielskiego aż 83,4 proc. To najwyższe wyniki spośród wszystkich chojnickich podstawówek uwzględnionych w zestawieniu.
Z języka polskiego drugi wynik uzyskała Katolicka Szkoła Podstawowa im. Piotra Dunina, gdzie średnia wyniosła 66,8 proc. Dalej znalazły się SP nr 8 z wynikiem 63,3 proc. oraz SP nr 7, gdzie uczniowie zdobyli średnio 58,6 proc. W SP nr 3 wynik wyniósł 55 proc., a w SP nr 1 było to 54,6 proc.
W matematyce za „Piątką” uplasowała się SP nr 8 ze średnią 55,8 proc. Niewiele niższy wynik uzyskała SP nr 7, 54,8 proc. W Katolickiej Szkole Podstawowej średnia wyniosła 50,5 proc. Uczniowie SP nr 1 zdobyli średnio 45,6 proc., a SP nr 3 43,3 proc.
Średni wynik dla całych Chojnic wyniósł 61 proc. z języka polskiego, 53 proc. z matematyki i 72,1 proc. z języka angielskiego. Dla województwa pomorskiego było to odpowiednio 63,3 proc., 54 proc. i 72 proc.
W porównaniu z wynikami ogólnopolskimi Chojnice wypadły nieco słabiej. Różnica wyniosła 4 punkty procentowe z języka polskiego, 2 punkty z matematyki i niespełna 1 punkt z angielskiego. W skali kraju średnie wyniki wyniosły odpowiednio 65, 55 i 73 proc.
Czarnowski: Nie twórzmy rankingu szkół
Do wyników ostrożnie podchodzi Grzegorz Czarnowski, dyrektor Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Jego zdaniem same średnie nie dają pełnego obrazu pracy szkoły. Dlatego nie radzi, by na ich podstawie tworzyć prosty ranking placówek.
- Wiem, że lubimy porównywać poszczególne szkoły - mówi Grzegorz Czarnowski. - Trzeba jednak pamiętać, że na wynik egzaminu końcowego wpływa bardzo wiele elementów.
Dyrektor zwraca uwagę między innymi na różnice pomiędzy zespołami uczniowskimi. Są szkoły, w których uczą się dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, a to może mieć wpływ na końcową średnią całej placówki. Z drugiej strony są szkoły, gdzie rodzice płacą za naukęi, do których trafia bardziej wyselekcjonowana grupa uczniów. Nie oznacza to oczywiście, że dotyczy to każdego dziecka, ale punkt startowy poszczególnych placówek może być zupełnie inny.
- Dla mnie znacznie bardziej miarodajny jest przyrost wiedzy ucznia. Czyli porównanie tego, z jakim poziomem wiedzy i umiejętności trafił do szkoły, z tym, co potrafi w momencie jej opuszczania - podkreśla Czarnowski.
Rozmowa z dyrektorem Czarnowskim na temat wyników tegorocznych egzaminów ósmoklasisty w Chojnicach
Egzamin nie zmienia ocen, ale decyduje o rekrutacji
Wynik egzaminu ósmoklasisty nie podnosi ani nie obniża ocen końcowych ucznia na świadectwie. Sam egzamin jest jednak obowiązkowy i ma duże znaczenie przy rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Dobry wynik może zwiększyć szanse absolwenta podstawówki na dostanie się do wybranego liceu czy technikum.
Wyniki kuszą, by szybko ustawić szkoły od „najlepszej” do „najsłabszej”, ale jedna liczba nie pokazuje ani punktu startu uczniów, ani pracy wykonanej przez nich i nauczycieli przez osiem lat.
Fot. ilustracyjna AI.




















