Sobota, 18 lipca | Imieniny: Erwina, Kamila, Wespazjana
15.06.2026 | Czytano: 277

Przyznał się do winy. Planował morderstwo od wielu miesięcy

Mateusz G. przyznał się do zabójstwa 75-letniego taksówkarza z Czerska. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej w Chojnicach miał powiedzieć, że planował zbrodnię od kilku miesięcy. Sąd Rejonowy w Chojnicach zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Podejrzany usłyszał zarzut zabójstwa w związku z rozbojem. Grozi mu kara co najmniej 15 lat więzienia do dożywocia.

Przyznał się do winy. Planował morderstwo od wielu miesięcy
Do zbrodni doszło w nocy z 12 na 13 czerwca w rejonie Młynek, przy drodze krajowej nr 22. Ofiarą był Kazimierz N., 75-letni taksówkarz z Czerska. Według ustaleń śledczych Mateusz G. zamówił kurs w kierunku Chojnic. W trakcie jazdy miał poprosić kierowcę, aby ten zjechał na leśny parking przy wieży widokowej niedaleko osady Młynki.

Tam doszło do ataku. Napastnik zaatakował taksówkarza nożem jeszcze w samochodzie. 75-latek, mimo obrażeń, zdołał wydostać się z auta. Wtedy napastnik miał zadać mu kolejne ciosy. Mężczyzna upadł na ziemię.

Po zabójstwie sprawca miał odjechać mercedesem należącym do ofiary. Daleko jednak nie uciekł. Auto zatrzymało się po przejechaniu kilkuset metrów. Według jednej z hipotez śledczych kluczyk mógł pozostać przy pokrzywdzonym. Podejrzany porzucił samochód i uciekł. Zatrzymano go później w Gdańsku.
Po przesłuchaniu pojawił się jednak nowy wątek. Mateusz G. nie zaprzeczył, że po zabójstwie chciał ukraść mercedesa, ale przedstawił też własną wersję motywu. Twierdził, że zabił pokrzywdzonego, bo ten miał kiedyś wyrządzić krzywdę jakiejś kobiecie. Na pytania o szczegóły odmówił jednak odpowiedzi. 

- W toku dalszego śledztwa oczywiście szczegółowo zweryfikujemy tę wersję - mówi Mirosław Orłowski, Prokurator Rejonowy w Chojnicach.

Wiadomo, tego wieczora bezpośrednio przez zdarzeniem Mateusz G. pił alkohol. w momencie zatrzymania w Gdańsku miał w wydychanym powietrzu około 0,5 promila. Jak mówi prokurator Orłowski, mężczyzna podczas przesłuchania był bardzo spokojny. 

Śledczy nadal szukają narzędzia zbrodni. Noża do tej pory nie odnaleziono. Prokuratura zapowiada też szereg dalszych czynności. We wtorek ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok, która pozwoli precyzyjnie ustalić bezpośrednią przyczynę śmierci 75-latka. Będą też badania biologiczne, analiza zabezpieczonej odzieży, ekspertyzy i kolejne przesłuchania świadków.

- Będziemy intensywnie pracowali, żeby solidnie przygotować akt oskarżenia - mówi prokurator Orłowski.

Mateusz G. był już wcześniej znany policji i wymiarowi sprawiedliwości. Jak informuje prokuratura, od 2018 roku do ubiegłego roku kierowano przeciwko niemu akty oskarżenia w sprawach dotyczących przestępstw przeciwko mieniu. Chodziło między innymi o kradzieże, kradzieże z włamaniem oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej przed policjantami.

Jedna ze spraw nadal toczy się przed Sądem Rejonowym w Chojnicach. Dotyczy kradzieży z włamaniem na szkodę osób najbliższych. W przeszłości Mateusz G. był też karany za poważniejsze przestępstwo. W 2018 roku skierowano przeciwko niemu akt oskarżenia o usiłowanie zgwałcenia mieszkanki Czerska. Sąd wymierzył mu za to karę roku pozbawienia wolności.

Teraz 27-latek odpowie za najcięższy zarzut. Zabójstwo w związku z rozbojem to jedna z najpoważniejszych kwalifikacji w kodeksie karnym. Śledczy będą musieli ustalić nie tylko dokładny przebieg zbrodni, ale także jej rzeczywisty motyw. Bo na razie wersja podejrzanego więcej pytań zostawia, niż wyjaśnia.

Fot. wizjalokalna.pl
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl