Jednym z najbardziej widowiskowych momentów dnia był tradycyjny taniec z chorągwią przed Filharmonią Krakowską. W otoczeniu licznie zgromadzonych mieszkańców i turystów Lajkonik wykonał charakterystyczne harce, które od wieków stanowią nieodłączny element krakowskiego obrzędu.
Finał wydarzenia odbył się na Rynku Głównym pod Wieżą Ratuszową. Tam Lajkonik odebrał symboliczny haracz od władz miasta, wzniosł toast za pomyślność krakowian i wykonał tradycyjny taniec „urbem salutare”, czyli pokłon miastu. Tegorocznym wydarzeniom towarzyszył także występ Tatarskiego Zespołu Taneczno-Wokalnego Buńczuk.
W rolę Lajkonika po raz trzeci wcielił się Mariusz Glonek, kontynuując rodzinną tradycję zapoczątkowaną przez swojego ojca Zbigniewa Glonka, który przez 35 lat był odtwórcą tej wyjątkowej postaci. Co ciekawe, w orszaku uczestniczy już trzecie pokolenie rodziny Glonków, co pokazuje, jak silnie zakorzeniona jest ta tradycja wśród krakowian.
Pochód Lajkonika należy do najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych krakowskich zwyczajów. Choć według legendy jego początki związane są z odparciem najazdu tatarskiego w XIII wieku, źródła historyczne potwierdzają, że obrzęd odbywa się nieprzerwanie od co najmniej XVIII wieku. W 2014 roku został wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Jak co roku nie zabrakło także osób wierzących w moc lajkonikowej buławy. Zgodnie z tradycją jej dotknięcie podczas pochodu ma przynosić szczęście i pomyślność przez cały nadchodzący rok.





















