Nowy obiekt robi wrażenie już na etapie budowy. Będzie miał około 1800 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. W środku zaplanowano 15 nowoczesnych pracowni dla uczestników WTZ, przestrzeń terapeutyczną, zaplecze oraz część mieszkalną. Powstanie tam 7 mieszkań dla podopiecznych, czyli rozwiązanie, którego w starej siedzibie po prostu nie dało się zrealizować.
Najważniejsza zmiana dotyczy jednak skali pomocy. Dziś z zajęć WTZ korzysta 55 osób. Po zakończeniu inwestycji liczba uczestników wzrośnie do 100. To niemal podwojenie możliwości ośrodka. W praktyce oznacza to krótszą kolejkę oczekujących i realną pomoc dla kolejnych rodzin
Inwestycja będzie kosztować około 13 mln zł. Część pieniędzy pochodzi z Funduszy Europejskich i jest przeznaczona na część mieszkaniową. Druga część wsparcia pochodzi z ROPS, czyli Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej, jednostki działającej przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Te środki dotyczą części warsztatowej, przeznaczonej dla WTZ.
Właśnie dlatego samorządowcy mówią o montażu finansowym, który nie należy do najprostszych. Formalnie pieniądze trzeba najpierw wyłożyć, rozliczyć inwestycję, a dopiero później czekać na zwrot. W budżetach wygląda to groźnie, ale faktycznie ma to być finansowanie pozabudżetowe.
Dlaczego tak duże zaangażowanie gminy?
Wójt Zbigniew Szczepański przypominał, że około połowa podopiecznych WTZ to mieszkańcy gminy wiejskiej Chojnice. Dlatego, jak mówił, zaangażowanie gminy nie jest gestem ponad stan, tylko odpowiedzią na realną potrzebę mieszkańców.
- Mieszkańcy gminy pytają mnie na różnych spotkaniach dlaczego tak mocno gmina angażuje się finansowo w budowę skoro ma połowę mniej mieszkańców niż miasto. Ale przypominam o jednym. Połowa podopiecznych to mieszkańcy gminy, a nasze zaangażowanie to 1/3 inwestycji. Tłumaczę to często na spotkaniach z mieszkańcami. Takie są po prostu ogromne oczekiwania społeczne dlatego zwiększamy dwukrotnie możliwości tego miejsca. Mówimy przecież o ludziach skrzywdzonych przez los, tych najbardziej potrzebujących.
Budynek po PKO BP nie dla WTZ
Nowa siedziba WTZ powstaje na terenie dotychczasowego ośrodka przy Przemysłowej. Zdaniem władz była to dobra decyzja. Alternatywą przez pewien czas był dawny budynek PKO BP przy ulicy Kościerskiej. Szybko okazało się jednak, że remont i adaptacja obiektu do potrzeb Warsztatu Terapii Zajęciowej byłyby zbyt kosztowne.
Miasto próbowało sprzedać budynek w ubiegłym roku, ale bez skutku. Teraz trzy samorządy chcą go zagospodarować na własne potrzeby. Według aktualnych planów ma tam powstać wspólne archiwum. Część pomieszczeń ma przejąć miasto, gmina rozważa ulokowanie tam Gminnego Ośrodka Kultury, a powiat planuje wykorzystać swoją część m.in. na potrzeby PCPR, w tym zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności.
Czasu jest niewiele
Wykonawca od momentu podpisania umowy ma tylko osiem miesięcy na realizację zadania. Tempo jest więc duże, ale na budowie widać, że prace idą sprawnie. Wszystko wskazuje na to, że terminy są realne i obiekt zostanie oddany do dyspozycji WTZ pod koniec roku.
Dla podopiecznych, ich rodzin i pracowników Warsztatu Terapii Zajęciowej będzie to ogromna zmiana. Ze starej, ograniczonej przestrzeni przeniosą się do nowoczesnego budynku, który od początku projektowano pod ich potrzeby.
Fot. Robert Ważyński





















