42-letnia mieszkanka Brzeszcz padła ofiarą oszusta podszywającego się pod pracownika banku. Kobieta uwierzyła, że jej konto zostało zhakowane i w obawie o swoje oszczędności przelała 20 tysięcy złotych na wskazane przez przestępcę konto. Sprawę wyjaśniają policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 1 czerwca. Tego dnia do mieszkanki Brzeszcz zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował kobietę, że ktoś włamał się na jej konto bankowe i próbuje przejąć zgromadzone na nim środki. Dodatkowo zapewnił, że sprawą zajmuje się już policja.
Oszust przekonywał, że jedynym sposobem na zabezpieczenie pieniędzy jest ich natychmiastowe przelanie na specjalne „bezpieczne konto”. Kobieta uwierzyła rozmówcy i wykonała jego polecenia. Na wskazany rachunek przelała 20 tysięcy złotych. Dopiero później zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
Policjanci prowadzą postępowanie mające na celu ustalenie tożsamości i zatrzymanie sprawcy.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o zachowanie ostrożności. Przestępcy coraz częściej podszywają się pod pracowników banków, informując o rzekomym zagrożeniu dla konta, próbach włamania przez hakerów czy nieautoryzowanych kredytach. Ich celem jest wywołanie paniki i nakłonienie ofiary do samodzielnego przekazania pieniędzy.
Policja przypomina, że pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o przelewanie środków na „bezpieczne konta”. W przypadku otrzymania takiego telefonu należy natychmiast zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru infolinii lub odwiedzając placówkę.
Mundurowi zachęcają również do rozmów z bliskimi na temat metod działania oszustów. Wiedza i czujność mogą uchronić przed utratą oszczędności, a przekazywanie informacji rodzinie i znajomym pomaga ograniczać liczbę podobnych przestępstw.