Górale również rozpoczęli mecz z Juniorem od mocnego uderzenia. Po 20 minutach prowadzili 6:0. Zanosiło się na pogrom. Tymczasem po przerwie nowotarżanie stanęli. Wydawało im się, że rywal jest już na kolanach i będzie prosił o najmniejszy wymiar kary. Takie rozumowanie jest coraz częstsze wśród polskiej młodzieży. Zadawala się minimalizmem. Starsze pokolenie jak dorwało frajera, to go dobiło, nie pozwoliło mu podnieść głowy do góry, by następnym razem miał przed nimi respekt. W drugiej tercji obrońcy mistrzowskiego tytułu stracili trzy gole i rywal wrócił do gry. Zaczął pokazywać pazurki. Dopiero ostra reprymenda w szatni poskutkowała.
Juniorki
MMKS Podhale Nowy Targ – Junior Kłębowo 15:1 (9:1, 2:0, 4:0)
Bramki dla Podhala: Fryźlewicz 3, Mamak 3, Tymek 3, Lech 2, Dębska 2, Florczak, Podlipni.
MMKS Podhale: Młynarczyk – Florek, Z. Lech, Podlipni, Mamak, Fryźlewicz – Leśniak, Łojek, Kowalczyk, Tymek, Szeliga – Dębska, Florczak, Timek – Gąsienica. Trener Arkadiusz Pysz.
Juniorzy
Madex Górale Nowy Targ – Junior Kłębowo 10:5 (6:0, 0:3, 4:2)
Bramki dla Górali: Tylka 4, Korczak 2, Fryźlewicz, Wojsławski, Widurski, Plewa.
Madex Górale: Luberda (50 Łukaszka) - Truwoń, Szewczyk, Korczak, Tylka, Fryźlewicz – Dzioboń, Widurski, Wojsławski, Krugiołka, Pysz – Plewa, Garb, Bryniarski. Trener Bartosz Gotkiewicz.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski





























