Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną KWP w Krakowie, pod nadzorem prokuratury, ujawniło skalę procederu. W działaniach, które miały miejsce 31 marca, uczestniczyli także policjanci z KMP w Krakowie, przedstawiciele sanepidu, Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego oraz funkcjonariusze CBZC.
W jednym z domów jednorodzinnych odkryto kompletnie zorganizowaną linię produkcyjną. Jak ustalili śledczy, co najmniej od końca 2024 roku podejrzani wytwarzali na masową skalę suplementy diety – od preparatów witaminowych po środki wspomagające pracę serca, wątroby czy potencję.
Aby uwiarygodnić swoje produkty, sprawcy najpierw kupowali oryginalne suplementy. Następnie odwzorowywali każdy detal – od opakowań i nakrętek po wygląd kapsułek. Etykiety zamawiali w drukarniach, dbając o identyczną szatę graficzną.
Puste kapsułki wypełniano mieszanką przygotowaną na miejscu. Wśród zabezpieczonych składników znalazły się m.in. mąka ryżowa, glukoza czy kurkuma. Choć wstępne ustalenia wskazują, że substancje nie były toksyczne, ich dokładny skład zostanie poddany szczegółowym badaniom.
Produkcja w warunkach dalekich od norm
Warunki, w jakich powstawały pseudo-suplementy, budzą poważne zastrzeżenia. Do mieszania składników wykorzystywano zwykłe roboty kuchenne, a w pomieszczeniach znajdowały się m.in. kłęby sierści zwierząt. To oznacza, że do kapsułek mogły trafiać także zanieczyszczenia.
Gotowe produkty trafiały następnie do opakowań, były etykietowane i sprzedawane jako oryginalne na portalach internetowych. Ich ceny wahały się od 50 do nawet 300 złotych.
Setki paczek gotowych do wysyłki
Podczas przeszukania domu funkcjonariusze zabezpieczyli około 300 gotowych przesyłek, które tego samego dnia miały zostać nadane do klientów. Śledczy ustalają obecnie, ile osób mogło paść ofiarą oszustwa.
Zarzuty i środki zapobiegawcze
Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące produkcji i wprowadzania do obrotu towarów z podrobionymi znakami towarowymi, zgodnie z przepisami prawa własności przemysłowej. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.
Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.



















