Śnieg jest ciężki i mokry, co znacznie utrudnia odśnieżanie. Na drogach zalega błoto pośniegowe, a miejscami pojawia się niebezpieczna, śliska warstwa ubitego śniegu. W ruch poszły pługi i łopaty, jednak sytuacja na wielu odcinkach pozostaje trudna.
Wraz z intensywnymi opadami pogorszyły się także warunki w górach. Ratownicy Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podnieśli stopień zagrożenia lawinowego do drugiego po polskiej stronie Tatr. Na Słowacji obowiązuje już trzeci stopień, z tendencją wzrostową. Szczególnie niebezpieczne są miejsca, gdzie wiatr nawiewa śnieg – w żlebach, zagłębieniach terenu i pod ścianami.
Noc z piątku na sobotę przyniesie kolejne intensywne opady. W rejonach podgórskich może przybyć od 5 do 10 cm śniegu, a wysoko w górach nawet do 15 cm. Temperatura minimalna na Podhalu spadnie do około -1°C, a warunki na drogach pozostaną trudne – miejscami bardzo śliskie.
Sobota upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia i kolejnych opadów, głównie na południu regionu. W górach nadal będzie padał śnieg, a na Podhalu temperatura wzrośnie jedynie do około 3°C. Choć w północnej części województwa możliwe są nieco wyższe wartości, w rejonach podgórskich wciąż dominować będzie chłód i wilgoć.
Również noc z soboty na niedzielę oraz sama niedziela nie przyniosą większych zmian. Prognozowane są dalsze opady deszczu i śniegu, a w górach pokrywa śnieżna może zwiększyć się o kolejne kilkanaście centymetrów. Temperatura w dzień wyniesie od 6 do 10°C w regionie, jednak na Podhalu pozostanie znacznie niższa, a w wyższych partiach gór nadal utrzymają się wartości ujemne.
Najbliższy weekend zapowiada się więc jako typowo zimowy – szczególnie na południu Małopolski. Warunki na drogach i w górach będą wymagające, dlatego zarówno kierowcy, jak i turyści powinni zachować szczególną ostrożność.




















