Skarga kasacyjna, która trafi do Naczelny Sąd Administracyjny, zawiera szereg zarzutów wobec wyroku WSA. Wojewoda wskazuje m.in., że sąd nie uwzględnił naruszenia zasady równości i zakazu dyskryminacji, akceptując możliwość różnicowania sytuacji mieszkańców Krakowa i osób spoza miasta w zakresie korzystania z dróg publicznych na obszarze strefy. W jego ocenie ograniczenia wjazdu, choć uzasadniane ochroną zdrowia i środowiska, mogą być nieproporcjonalne i nadmierne.
Istotnym elementem skargi jest także zarzut dotyczący braku jednoznacznego określenia podstawy prawnej uchwały. Zdaniem wojewody sąd nie rozstrzygnął, czy strefa została ustanowiona w ramach obowiązku wynikającego z przepisów, czy jako uprawnienie samorządu, co ma kluczowe znaczenie dla oceny legalności regulacji. Wskazano również na nieprawidłowości związane z wejściem uchwały w życie – skrócenie ustawowego terminu z 14 do 7 dni nie zostało uzasadnione, co może naruszać zasadę zaufania obywateli do państwa.
W ocenie organu przyjęta przez sąd interpretacja przepisów może również prowadzić do wątpliwości konstytucyjnych, które powinny zostać rozstrzygnięte przez Trybunał Konstytucyjny. Brak takiego działania, zdaniem wojewody, stanowi istotne uchybienie w postępowaniu.
Złożenie skargi kasacyjnej oznacza, że sprawą zajmie się teraz Naczelny Sąd Administracyjny. Jego rozstrzygnięcie będzie miało znaczenie nie tylko dla Krakowa, ale także dla innych samorządów w Polsce planujących wprowadzenie Stref Czystego Transportu.





















