Statystyki pokazują skalę problemu. W 2025 roku w Małopolsce odnotowano ponad 3,2 tysiąca interwencji związanych z pożarami traw. W ich wyniku rannych zostało 12 osób, a jedna osoba poniosła śmierć. W całym kraju strażacy interweniowali w takich przypadkach ponad 35 tysięcy razy, a siedem osób zginęło.
Strażacy podkreślają, że ogień w suchych trawach rozprzestrzenia się niezwykle szybko, szczególnie przy silnym wietrze. Płomienie mogą w krótkim czasie przenieść się na pobliskie lasy, zabudowania gospodarcze czy domy mieszkalne, powodując poważne straty materialne i zagrożenie dla życia ludzi.
Wiosną wzrasta także zagrożenie pożarowe w lasach. Lasy Państwowe prowadzą już monitoring z wykorzystaniem wież obserwacyjnych oraz systemu oceny zagrożenia pożarowego. Dzięki temu możliwe jest szybkie wykrywanie ognia i podejmowanie działań gaśniczych zanim pożar się rozprzestrzeni.
Przypominane są także obowiązujące przepisy. Wypalanie traw w Polsce jest nielegalne, a pod koniec 2025 roku zaostrzono kary za takie działania. Maksymalna grzywna za sprowadzenie zagrożenia pożarowego została podniesiona do 30 tysięcy złotych, a mandat może wynieść nawet 5 tysięcy złotych. W niektórych przypadkach możliwe jest również zastosowanie kary ograniczenia wolności.
Służby podkreślają, że większość pożarów traw jest wynikiem działań człowieka, dlatego można im zapobiec. Apelują o odpowiedzialność i reagowanie w sytuacji, gdy ktoś próbuje podpalać suche rośliny. Nawet niewielki ogień może w krótkim czasie wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do tragedii.



















