W przyjętym stanowisku radni podkreślają, że PKL od dziesięcioleci stanowią fundament rozwoju turystyki w Tatrach oraz integralną część regionalnej tożsamości Podhala. Koleje linowe są nie tylko elementem infrastruktury, lecz także symbolem związku mieszkańców z Tatrami. Rada przypomina również o trudnej historii terenów, na których działa spółka — o gruntach wywłaszczonych dawnym mieszkańcom często bez pełnego zadośćuczynienia. To właśnie ten aspekt, jak podkreślają radni, sprawia, że lokalna społeczność czuje się szczególnie odpowiedzialna za przyszłość infrastruktury będącej „dobrem wspólnym regionu”.
Radni ponownie wyrazili obawę, że upublicznienie akcji PKL mogłoby prowadzić do rozproszenia własności i utraty realnego wpływu podmiotów publicznych na kierunki rozwoju spółki. Podkreślili również, że doświadczenia sprzed lat – gdy PKL trafiły w ręce kapitału zagranicznego – potwierdziły zasadność tych obaw i uwrażliwiły region na kwestie stabilności właścicielskiej oraz kontroli nad strategiczną infrastrukturą. Pozytywnie oceniono fakt, że w 2018 roku spółka wróciła do podmiotu publicznego, co w opinii lokalnych władz zwiększyło transparentność i zaufanie społeczne.
PFR odpowiada: dialog trwa, kontrola państwa zostanie zachowana
W odpowiedzi na przyjętą uchwałę oraz publiczną debatę wokół przyszłości PKL właściciel spółki – Polski Fundusz Rozwoju – wydał oficjalne stanowisko. PFR podkreśla, że z pełnym zrozumieniem odnosi się do zaangażowania lokalnych władz w kwestie rozwoju PKL i zapewnia, że kluczowe decyzje będą podejmowane przy uwzględnieniu opinii gmin-akcjonariuszy: Zakopanego, Kościeliska, Bukowiny Tatrzańskiej i Poronina.
Fundusz zwraca uwagę, że od momentu przejęcia PKL w 2018 r. spółka przeszła głęboką transformację – z pasywnego zarządcy w dynamicznego inwestora, który rozwija infrastrukturę turystyczną, podnosi jakość usług i wzmacnia atrakcyjność regionu. PFR potwierdza, że analizuje różne scenariusze dalszego rozwoju, w tym pozyskanie kapitału poprzez debiut giełdowy, który mógłby – jak wskazuje – przynieść wymierne korzyści dla Podhala: nowe miejsca pracy, większą stabilność zatrudnienia, ograniczenie sezonowości oraz wzrost zainteresowania regionem wśród inwestorów i mediów.
Jednocześnie PFR jednoznacznie podkreśla, że niezależnie od analizowanego scenariusza spółka pozostanie pod kontrolą państwa, a pakiet większościowy nie zostanie sprzedany. Debiut giełdowy – jak przypomina Fundusz – nie byłby prywatyzacją ani komercjalizacją kosztem interesu publicznego, ale sprawdzonym narzędziem finansowania rozwoju, z którego korzystają m.in. Orlen, PGE czy PKO BP.
Fundusz deklaruje również gotowość do kontynuowania rozmów z radnymi i zapowiada spotkanie konsultacyjne w pierwszej połowie grudnia. Podkreśla, że dialog powinien być wolny od politycznych narracji, a jego celem ma być wypracowanie modelu rozwoju spółki, który połączy jej dynamiczny rozwój z poszanowaniem unikalnego charakteru regionu.
Spór o przyszłość PKL wchodzi w decydującą fazę
Zarówno stanowisko Rady Miasta Zakopane, jak i odpowiedź Polskiego Funduszu Rozwoju wskazują, że przyszłość Polskich Kolei Linowych stanie się jednym z najważniejszych tematów regionalnej debaty publicznej najbliższych miesięcy. Z jednej strony lokalne władze nie chcą powtórki z sytuacji sprzed lat i apelują o pełną kontrolę publiczną oraz udział mieszkańców w procesie decyzyjnym. Z drugiej – właściciel spółki zapewnia, że kontrola państwa zostanie zachowana, a rozważane działania mają służyć dalszemu rozwojowi PKL i regionu.
Grudniowe rozmowy mogą okazać się kluczowe dla wypracowania kompromisu, który będzie akceptowalny zarówno dla samorządów Podhala, jak i dla właściciela jednej z najważniejszych spółek turystycznych w Polsce.




















