Uroczystości rocznicowe przygotowane zostały przez wojewodę małopolskiego dr. inż. Krzysztofa Jana Klęczara, dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie dr. hab. Filipa Musiała oraz wójta gminy Liszki Wojciecha Starowicza. W imieniu wojewody uczestniczyła w nich dyrektor generalna Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie Lucyna Gajda, która odczytała list od wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
- 82 lata temu Niemcy spacyfikowali i spalili świętokrzyską wieś Michniów, bestialsko mordując jej mieszkańców. Wydarzenie to stało się jednym z symboli represji i prześladowań, z jakimi spotkali się nasi rodacy w czasie II wojny światowej. Takich wymordowanych, wysiedlonych, zesłanych do obozów śmierci lub na przymusowe roboty mieszkańców wsi były setki tysięcy. Wśród nich byli także mieszkańcy małopolskich Liszek, zamordowani przez niemieckich okupantów na początku lipca 1943 roku. Mimo opresji wieś polska wykazywała się patriotyczną postawą przez cały okres wojny. Jej mieszkańcy wchodzili w skład wielu ugrupowań konspiracyjnych. Wieś żywiła mieszkańców miast i oddziały partyzanckie, udzieliła schronienia wysiedlonym ze swoich domów, przechowywała ukrywających się przed zagładą Żydów. Za tą patriotyczną i – po prostu - ludzką postawę płaciła ogromną cenę - przekazał w liście wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
***
Pacyfikacja Liszek trwała kilkanaście godzin. Pod koniec dnia jeden z wyższych oficerów niemieckich rozkazał, by wszyscy spędzeni na łąkę powstali i wysłuchali jego przemówienia. Oznajmił wówczas, że przesłuchane osoby zostaną rozstrzelane z powodu przynależności lub sprzyjania „bandom” występującym przeciwko władzom okupacyjnym. Następnie jeden z niemieckich funkcjonariuszy przeszedł wśród leżących na wzgórzu Maciejówka i zamordował strzałem w tył głowy 30 osób. Zginęło wówczas 27 mężczyzn i 3 kobiety. Po zakończeniu egzekucji rozkazano pozostałym przy życiu Polakom złożyć ślubowanie, że nie będą w przyszłości angażowali się w działalność antyniemiecką. Okupanci nałożyli również na wieś kontrybucję oraz podpalili część zabudowań, zakazując gaszenia pożaru. Następnie rozkazano wybranym mężczyznom wykopać rów, do którego wrzucono ciała ofiar zbrodni.




















