Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się od mszy w Starym Kościółku na Pęksowym Brzyzku. Następnie konny orszak zaprzęgów przejechał przez Krupówki, a przy restauracji Żabi Dwór na Strążyskiej oddano salwę z armaty - w tym roku symboliczną, bo odpalaną po raz pierwszy przez burmistrz Zakopanego, Iwonę Grzebyk-Dulak.
W wydarzeniu wziął udział m.in. prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan, Marcin Zubek. - Strążyska to droga, którą ludzie od pokoleń zmierzali pod Giewont. Dawniej prowadzono tędy owce, dziś można podziwiać Giewont z szałasem w tle. To miejsce, które każdy powinien poznać - mówił.
- Zbieramy środki na dom, który stanie się miejscem życia, pracy i opieki dla naszych podopiecznych - tłumaczyła Agnieszka Basiorka, przewodnicząca zarządu PSONI w Zakopanem. - Powstaje tam zakład aktywności zawodowej, środowiskowy dom samopomocy i mieszkania wspomagane. Chcemy, żeby te osoby mogły tu żyć godnie, u siebie, wśród góralskiej gwary i tutejszych widoków.
To marzenie śp. Andrzeja Sekurackiego - byłego prezesa stowarzyszenia - który zawsze pytał, co stanie się z niepełnosprawnymi dziećmi, gdy zabraknie ich rodziców. Dzięki tej inwestycji nie będą musiały opuszczać Podhala.
Budowa jest już zaawansowana, ale by dom mógł zostać dokończony i wyposażony, potrzeba jeszcze około 7 milionów złotych. Każdy może pomóc.
Wesprzeć budowę można, dokonując wpłaty na konto PSONI Zakopane: PEKAO SA 93 1240 5165 1111 0010 4755 4921. Szczegóły i aktualności dostępne są na stronie: psoni-zakopane.pl (https://psoni-zakopane.pl/).**
Święto ulicy Strążyskiej pokazało, że Zakopane to nie tylko miejsce turystycznych atrakcji, ale też prawdziwa wspólnota ludzi, którzy nie zapominają o sobie nawzajem.
em/s





























































































