Po czwartkowych kwalifikacjach przyszedł czas na turniej główny turnieju VW Beach Pro Tour Futures Kraków 2025 siatkarek. Na boisku wybudowanym przed Galerią Krakowską kibice od rana mogli oglądać i dopingować zmagania pięciu duetów z Polski. Dwie pary, mianowicie Julia Radelczuk i Natalia Okła oraz Aleksandra Gromadowska i Agnieszka Adamek, zmierzyły się w polsko-polskim pojedynku.
Siostrzane spotkanie lepiej rozpoczęły bardziej doświadczone siatkarki, czyli Aleksandra Gromadowska i Agnieszka Adamek. Zawodniczki szybko uzyskały przewagę, którą następnie utrzymywały. Młodsze reprezentantki Polski trochę wolniej się weszły w mecz, ale w drugiej partii doprowadziły do remisu. O ostatecznym rezultacie decydował tie-break. W nim lepsze okazały się Julia Radelczuk i Natalia Okła.
- Bardzo cieszymy się też z poziomu, których zaprezentowałyśmy w drugim i trzecim secie. Po tak przegranej pierwszej partii udało nam się odbudować psychicznie. Dałyśmy radę wrócić do gry. Jesteśmy bardzo szczęśliwe i szykujemy się na kolejne mecze - oceniła Julia Radelczuk.
Drugi mecz młodych Polek zamknął piątkową rywalizację w turnieju. W nim Radelczuk i Okła nie dały żadnych szans parze z Ukrainy Inna Makhno i Iryna Makhno. Niesione dopingiem pełnych trybun biało-czerwone wygrały bardzo pewnie w obu rozegranych setach.
- Jesteśmy bardzo szczęśliwe i szykujemy się na kolejne mecze. Cieszymy się, że gramy w Polsce. Zawsze jest wsparcie - wspomniała Radelczuk.






















