Polki źle rozpoczęły inauguracyjnego seta. Hiszpańskie zawodniczki wykorzystały to i szybko przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Biało-czerwone walczyły, jednak ich przeciwniczki skutecznie utrzymywały się na prowadzeniu. Ostatecznie zakończyły partię, wygrywając do 12.
- Trochę za późno weszłyśmy w mecz - stwierdziła Wiktoria Leśniewicz. - Za późno rozkręciłyśmy się i zaczęłyśmy grać swoja grę. One „jechały nas” od samego początku. Za późno zaczęłyśmy walczyć - dodała.
- To jest nasz pierwszy Futures. Hiszpanki zagrały już co najmniej kilkanaście takich turniejów. Wydaje mi się, że przesądziło doświadczenie, ale jesteśmy pozytywnie nastawione - powiedziała Julia Czuryło.
Dla duetu Wiktoria Leśniewicz/Julia Czuryło występ przed Galerią Krakowską był pierwszym spotkaniem z turniejami tej rangi. Mimo przegranej biało-czerwone żegnają rozgrywki pełne pozytywnych emocji.
- Najbardziej zadowolone jesteśmy z tego, że dostałyśmy szansę, żeby tu przyjechać i spróbować swoich sił - powiedziała Wiktoria Leśniewicz. - Bardzo mi się podoba, jak wszystko jest tu zorganizowane. Super miejsce, super kibice i ogólnie super atmosfera - dodała zawodniczka.
- Jesteśmy zadowolone, że jesteśmy w Krakowie i mamy możliwość zagrania w takim turnieju - zaznaczyła Julia Czuryło. - Super gra się przy polskich kibicach. Bardzo podoba nam się lokalizacja. Wszystko na plus – chwaliła.




















