- Przyszedłem z córką, która startuje i z całą rodziną kibicujemy. Takie zawody dla dzieci są bardzo ważne już od najmłodszych lat. Ta chęć rywalizacji, osiągania celów i zdobywania medali, a do tego dobra zabawa i ruch na świeżym powietrzu - mówi o samych plusach sobotnich zawodów Adrian z Zakopanego, którego 7-letnia córka Ania wystartowała w konkurencjach narciarskich. - Największe emocje są u mamy - śmieje się tata młodej zawodniczki, która na nartach jeździ od 2 lat.
Wspaniała atmosfera zawodów, pełna radości i emocji, towarzyszyła również rodzicom biorącym udział w Pucharze Rodzinnym. W tej konkurencji uczestnicy rywalizowali w parach - dziecko (w wieku do 14 lat w kategorii nart, do 16 lat w kategorii snowboardu) i rodzic. Zawodnik rodzic musiał pokonać tor na rakietach śnieżnych, a po dotknięciu ręką dziecka, ten zjeżdżał na nartach lub snowboardzie w dół stoku. Czas mierzyły specjalne urządzenia, a wyniki były zależne od tempa i współpracy całego zespołu.
Warto dodać, że zawody te to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także świetna okazja do integracji i wspólnej zabawy, która cieszy się dużym zainteresowaniem wśród rodzin z Podhala. Zawody cieszą się rosnącą popularnością, a limit miejsc startowych sprawia, że zapisy na kolejną edycję są bardzo pożądane.
Puchar Misia Stramusia jest także doskonałą promocją sportów zimowych wśród najmłodszych. Po zakończeniu rywalizacji na uczestników czekały liczne atrakcje artystyczne, które dopełniły tę wyjątkową atmosferę wydarzenia.
em/r



























































































