Były szynki, boczki, schaby, kiełbasy i kabanosy. Oczywiście nie mogło zabraknąć owczych serów i ciast.
O godzinie 11 do milusińskich przyjechał Święty Mikołaj, który rozdawał prezenty i słodycze – każdy kto w mijającym roku był grzeczny mógł liczyć na coś dobrego. Dzieci z ekscytacją zbliżały się do Mikołaja, dzieląc się swoimi świątecznymi marzeniami, a on w swoim czerwonym stroju przysparzał radość wszystkim.
Jarmark Bożonarodzeniowy stał się nie tylko miejscem zakupów i smakowania świątecznych przysmaków, ale także okazją do spotkań z sąsiadami i przyjaciółmi. Ludzie, ubrani w ciepłe swetry i szaliki, spacerowali między straganami, delektując się świątecznymi tradycjami i jednocześnie tworząc wspólne chwile radości.
Jd / UG





















