- Władze Zakopanego nie zostawiają nikogo bez pomocy. Chcemy tylko zmienić zapisy w błędnej ustawie - mówił 2020 roku przewodniczący Rady Miasta Zakopanem Jan Gluc.
- Ja kiedyś w takim Zespole Interdyscyplinarnym pracowałam i to było coś strasznego. W 5 minut odebrano dziecko rodzinie - na donos osoby, która potem była "rodziną zastępczą". W 24 godziny nią została. Dwa lata odzyskiwaliśmy to dziecko. Ale wróciło już "inne" - argumentowała wtedy wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak Gąsienica.
Na wczorajszą sesję trafiły dwa prokejty uchwał, bardzo podobnych do siebie. Już na poc zątku wywołało to emocje i spory które sprawiły, że przez dwie godziny uchwalano sam porządek obrad. Czy pamiętacie po co się tu zgromadziliście? - zapytała radnych obecna na sesji Anna Schmitd, wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej.Ostatecznie radni osiągnęli kompromis i połączyli dwa projekty uchwał w jeden.
Po dwugodzinnej przerwie, podczas której radni doszli do porozumienia w sprawie projektu uchwały, przewodniczący zarządził kolejną przerwę, aby radni na Komisji rodziny i spraw społecznych mogli zaopiniować nowe projekty uchwał. Opinia komisji była pozytywna, jednak nie jednomyślna. W głosowaniu dziewięć osób głosowało za, a trzy przeciw. Ostatecznie uchwała antyprzemocowa została przegłosowana 18 głosami "za" przy 3 "przeciw".
Sesja zakończyła się o godzinie 22.
ms/ zdj. Marcin Szkodziński, oprac. wo/


















































