Wyjaśnił też, że podejrzany przyznał się do prowadzenia szkoleń dla osób, które zwerbował, oraz przeprowadzenia próbnych detonacji - celem miało być przeprowadzenie zamachu. - Natomiast stwierdził, że jego motywacja i jakby przystąpienie do tych działań nie wynikało bezpośrednio z jego woli, tylko działał niejako siłą sugestii innych osób - powiedział prokurator. - Mamy wskazanie na tę jedną osobę, którą on wymienia jako tę, która go miała inspirować - dodał.
Jak poinformował Krasoń, w szkoleniach, w których brał udział podejrzany, uczestniczyły jeszcze cztery inne osoby. Prokurator nie odpowiedział na pytanie dziennikarzy, czy te osoby zostały zatrzymane.
Podczas konferencji pokazano zabezpieczone filmy z detonacji materiałów wybuchowych; jak poinformowano, zatrzymany zamierzał zdetonować 4 tony takich materiałów, umieszczonych w samochodzie. Wcześniej przeprowadzał próby detonacji w kilku miejscach, m.in. w Przeginii (woj. małopolskie).
Podejrzany mężczyzna jest pracownikiem naukowym krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego, w ramach pracy naukowej prowadził badania z zakresu materiałów wybuchowych - poinformowała we wtorek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wobec podejrzanego o planowanie zamachu zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy; sąd wydał stosowne postanowienie 11 listopada - poinformował prok. Mariusz Krasoń z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.
opr. s/


















