Piątek, 14 czerwca | Imieniny: Elizy, Bazylego, Waleriana
07.10.2023 | Czytano: 302

Pół wieku historii nowotarskiej strzelnicy LOK

Jubileusz „50-lecia działalności patriotyczno-obronnej i sportowej Ligi Obrony Kraju na terenie strzelnicy przy ulicy Sybiraków 45” świętowano w restauracji „Czarna Owca”.

Wśród kilkudziesięciu gości uroczystości - rozpoczętej odśpiewaniem hymnu - znaleźli się przedstawiciele Małopolskiego Związku Strzelectwa Sportowego, wojska oraz LOK z całej Polski, z prezesem Ligi, Jerzym Salamuchą na czele. Wśród „miejscowych” nie zabrakło władz powiatu w osobach wicestarostów - Bogusława Waksmundzkiego i Karola Skrzypca oraz przewodniczącego Rady Powiatu Tadeusza Rafacza, a także radnych Stanisława Waksmundzkiego i Adama Jurka. Byli też: komendant nowotarskiej policji insp. Grzegorz Wyskiel, dowódca JRG w Nowym Targu st. kpt. Piotr Cepuch, szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Nowym Targu ppłk Robert Nowakowski, prezes Klubu Strzeleckiego LOK „Szarotka” Wiesław Patlewicz.

Referat o historii i współczesności nowotarskiej Ligi Obrony Kraju oraz strzelnicy, którą otwarto oficjalnie 11 października 1973 roku, wygłosił prezes organizacji powiatowej LOK, Michał Maciaszek.

- Wierzę, że kolejnym krokiem w historii nowotarskiej LOK będzie dalsza rozbudowa naszej strzelnicy i że zbliżamy się wreszcie do celu, jakim jest powstanie Centrum Wyszkolenia Strzeleckiego LOK w Nowym Targu, mającego możliwość organizacji szkoleń dla członków LOK, Wojska Polskiego, Policji oraz innych organizacji zarówno z Podhala jak i całego kraju - kończył swoje długie wystąpienie, po którym przyszła pora na wręczenie medali, odznaczeń, dyplomów, statuetek i innych niezliczonych prezentów, które trwało ponad 1,5 godziny. Bo obdarowywani gospodarze swoim gościom nie pozostawali dłużni. Ot, choćby prezes Ligi, Jerzy Salamucha, wyjechał z Nowego Targu w góralskim kapeluszu, a jego małżonka - w góralskiej chuście.

Najwięcej jednak prezentów i tytułów trafiło do Michała Maciaszka, który - co potwierdzono dziś oficjalnie - zasili niebawem szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej. Od starostwa otrzymał na przykład - wraz z niezwykle zasłużonym dla nowotarskiej LOK seniorem Stanisławem Lenartem - Medal Podhala, a od Miasta - okolicznościowy adres, wręczony w imieniu burmistrza Grzegorza Watychy. 

Najważniejsze jednak były dziś odznaczenia Ligi Obrony Kraju. 

Brązowe medale „Za zasługi dla LOK” otrzymali: Grzegorz Tomaszkowicz, Magdalena Maciaszek - małżonka prezesa, pełniąca honory gospodyni uroczystości, Rafał Kula, Katarzyna Wójcik, Marta Skawska, Daniel Pyrdoł i Robert Szostek, srebrne: Wiesław Krząstek, Piotr Bomba i Ryszard Hornik, a złote: Tadeusz Rafacz, Paweł Maczek, Grzegorz Pabis, Robert Nowakowski i Helena Kołacz.

Srebrny Krzyż Za Zasługi dla KŻR LOK otrzymali: ppłk Marek Marcinek i ppłk Zbigniew Pustułka, a Odznakę Honorową za Wybitne Zasługi dla LOK: Mateusz Jacukiewicz i Malgorzata Kupczyk. 

Najwyższym odznaczeniem stowarzyszenia - Honorowego Członka LOK - udekorowany został sam Michał Maciaszek.

Bardzo miłym akcentem dzisiejszego jubileuszu było wręczenie Stanisławowi Lenartowi - oprócz Medalu Podhala od starostwa - również pamiątkowej szabli od kolegów.

p/ zdj. Piotr Dobosz

----

„Dzieje strzelnicy sportowej LOK w Nowym Targu w latach 1973-2023 oraz aktualne osiągnięcia Organizacji Powiatowej LOK” - referat okolicznościowy Michała Maciaszka

Rok 2023 jest rokiem szczególnym dla wszystkich członków i sympatyków Ligi Obrony Kraju w Nowym Targu. Podobnie jak w całej Polsce, również na terenie Nowego Targu Liga Obrony Kraju ma poważny dorobek i osiągnięcia. Największymi z nich są niewątpliwie powstanie w „Mieście” (jak się zwykło mówić na Podhalu o Nowym Targu), pierwszego i jak na razie jedynego po II wojnie światowej Klubu strzeleckiego, oraz wybudowanie i oddanie do użytku strzelnicy sportowej, która od pięćdziesięciu lat gromadzi wokół siebie podhalańskich strzelców. Nazwiska takie jak Stanisław Pańszczyk, Franciszek i Andrzej Takuśki, Franciszek Ligas, na stałe wpisały się w historię strzelectwa i nowotarskiej Ligi Obrony Kraju. Ciekawa i niekiedy bardzo burzliwa historia LOK w Nowym Targu, jest przykładem na to, że ciężką pracą i wytrwałością, wykorzystując sprzyjające warunki, ale i stawiając czoła różnego rodzaju przeciwnościom losu, można zbudować i utrzymać obiekt, który od pięciu dekad służy sportowcom i obronności naszego kraju. Przedsięwzięcie to nigdy nie zakończyłoby się sukcesem, gdyby nie długoletnia współpraca Ligi Obrony Kraju z Urzędem Miasta Nowego Targu, Starostwem Powiatowym w Nowym Targu, Radnymi i Samorządowcami, Policją, Strażą Graniczną, Ministerstwem Obrony Narodowej a także Przedsiębiorcami i różnego rodzaju firmami, które wspierają naszą działalność. Wsparcie i pomoc wymienionych  powyżej instytucji i osób są jednym z filarów, dzięki czemu Liga Obrony Kraju w Nowym Targu przetrwała i zwycięsko przeszła  przez niejeden okres wzlotów i upadków. Drugim z filarów gwarantującym stabilną sytuację naszego Stowarzyszenia, jest sama jego struktura i  władze, które w sposób odpowiedzialny i przemyślany reagują odpowiednio wcześnie na wszelkie wyzwania i problemy, jakie pojawiają się przed tak dużą, ogólnopolską organizacją jaką jest LOK.

Ostatnim, trzecim filarem naszego Stowarzyszenia są wszyscy członkowie LOK, którzy swym doświadczeniem, determinacją, ciężką pracą a niekiedy i własnymi pieniędzmi wspierali i wspierają dzieło szeroko pojętej obronności i rozwoju sportu strzeleckiego. 

Aby w pełni zrozumieć fenomen Ligi Obrony Kraju, jako jednego z najstarszych Stowarzyszeń na terenie Nowego Targu, musimy się cofnąć do przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza w połączeniu z innymi organizacjami paramilitarnymi przemianowano na Ligę Przyjaciół Żołnierza a od 1962 na Ligę Obrony Kraju. Na dzień dzisiejszy brak konkretnych przykładów na działalność TPŻ i LPŻ na terenie Nowego Targu, jednakże można się domyślić, że o ile była prowadzona,  to dotyczyła zgodnie z założeniami, wpierw pomocy dla zdemobilizowanych po wojnie żołnierzy WP a w późniejszym okresie pracy z młodzieżą i przygotowywaniem jej do służby wojskowej.

Rozwiązanie  Powszechnej Organizacji „Służba Polsce” w roku 1955, pozwoliło LPŻ przejąć bazę szkoleniową i sprzętową, co zapewne wydarzyło się i w Nowym Targu. Przejęcie broni sportowej i bojowej po SP, stało się bodźcem do powstawania klubów strzeleckich i rozwoju sportu strzeleckiego na terenie całego kraju. Na dzień dzisiejszy nie wiemy jak liczną organizacją w stolicy Podhala były TPŻ i LPŻ i na jakie trudności napotykały podczas swojej działalności. Warto jednak zauważyć, że LPŻ od roku 1959 objęta została ścisłym nadzorem przez MON, co umocowało tą organizację w systemie obronności państwa i ułatwiło jej rozwój. Wraz z rozwiązaniem SP, LPŻ stała się organizacją masową, mającą możliwość szkolenia młodzieży w zakresie przysposobienia wojskowego i sportów obronnych. W zakresie jej obowiązków znalazło się szkolenie specjalistów, których potencjał miał być w przyszłości wykorzystany w siłach zbrojnych. Na kursach przedpoborowych szkolono również kandydatów do szkół podoficerskich zasadniczej służby wojskowej.

Z biegiem czasu, służąc potrzebom wojska, narastała potrzeba skupienia się na szkoleniach specjalistycznych w postaci szkoleń dla kierowców wszystkich kategorii, wodniaków, płetwonurków, łącznościowców i modelarzy. W latach 1955-1957 w ramach częściowej redukcji armii, zwolnieni z wojska oficerowie rozpoczęli tworzenie terenowych Kół Oficerów Rezerwy przy Wojskowych Komendach Uzupełnień. Wkrótce okazało się, że działalność ta bez zaplecza sprzętowego i  społecznego nie przynosi większych efektów. W zaistniałej sytuacji, decyzją MON wszystkie Kluby Oficerów Rezerwy włączono do LPŻ.  
12 listopada 1962 roku na IV Krajowym Zjeździe LPŻ podjęto uchwałę o zmianie nazwy organizacji na Ligę Obrony Kraju, która jeszcze bardziej rozszerzyła swoją działalność szkoleniowo-obronną. Dzięki posiadanej bazie szkoleniowej w całym kraju LOK szkoliła ok 220 tysięcy kierowców w 270 Ośrodkach Szkolenia Kierowców i Przysposobienia Obronno-Politechnicznego, w tym w 180 mających uprawnienia do szkolenia zawodowego kierowców.

W tym okresie Nowy Targ również doczekał się własnego Ośrodka Szkolenia Kierowców, zlokalizowanego w starym baraku przy ul. św. Anny 32. Kierownikiem nowotarskiej LOK był w tym czasie Bronisław Kasperowicz, sprawami biurowymi organizacji zajmowała się Helena Kołacz.

W latach 1962-1967 w strukturze nowotarskiej LOK znalazły się: Ośrodek Szkolenia Kierowców, którego kierownikiem był Zdzisław Kołacz, sekcja strzelecka, prowadzona przez Bronisława Kasperowicza, sekcja motocyklowa (motocrossowa), prowadzona przez Mieczysława Borka oraz Mieczysława Błoniarza i p. Podczerwińskiego, sekcja narciarska.
Ośrodek Szkolenia Kierowców w Nowym Targu rozpoczął swoją działalność od organizowania kursów na prawo jazdy dla żołnierzy WP, funkcjonariuszy MO, pracowników PKS i innych zakładów pracy oraz kursantów prywatnych. W ramach działalności, prowadzono również kursy podnoszące kwalifikacje zawodowych kierowców wojskowych i cywilnych. W owym czasie taborem szkoleniowym LOK były pochodzące z demobilu samochody ciężarowe Gaz-51 oraz samochody osobowe Warszawa M20 (garbus).

Co ciekawe, szkolenia teoretyczne dla kierowców przeprowadzano w siedzibie LOK przy ul. św. Anny lecz również w miarę potrzeby w innych lokalach. Szkolenia prowadzono np. w ówczesnym Domu Kultury w Nowym Targu (dawny Hotel Hertza a dzisiaj siedziba Euroregionu Tatry), wynajmowanych salkach, domach prywatnych a nawet na… wikarówce.
Bardzo  ciekawym wątkiem w historii nowotarskiej LOK jest niewątpliwie działalność sekcji motocyklowej, której jak sama nazwa wskazuje, głównym celem było doskonalenie jazdy na jednośladach. W ramach tej sekcji organizowano rajdy motocyklowe, i motocrossowe po otaczających Nowy Targ górach. Warto zauważyć, że oprócz LOK jazdą na motocyklach w Nowym Targu zajmowała się od 1950 Sekcja Motocyklowa „Spójnia”, a w latach 70. Spółdzielczo-Rzemieślniczy Klub Sportowy „Gorce”, przemianowany w 1982 roku na Auto Moto Klub „Gorce”, który wśród swoich członków ma 6-krotnego Mistrza Świata w SuperEnduro - Teddiego Błażusiaka.

Zupełnie inaczej potoczyła się historia lokowskiego strzelectwa, gdyż od samego  początku współzawodnictwo strzeleckie ograniczone było do zawodów organizowanych na szczeblu powiatowym i międzymiastowym, w których brali udział wybijający się strzelcy z w/w nowotarskich organizacji i zakładów pracy. Ówcześni zawodnicy nie byli zrzeszeni w żadnym klubie strzeleckim. Poza brakiem dostępu do sportu wyczynowego, ich największą bolączką był brak w Nowym Targu strzelnicy sportowej z prawdziwego zdarzenia, gdyż z trzech działających przed wojną nowotarskich strzelnic nie pozostał przysłowiowy kamień na kamieniu. Likwidacja strzelnic była efektem rozbudowy miasta i jego infrastruktury, lecz podyktowana była również względami politycznymi. Korzystając z okazji, skutecznie zacierano ślady po prężnie działających przed wojną  organizacjach strzeleckich i ich dorobku. Do historii przeszły obiekty poaustriackiej, wojskowej strzelnicy garnizonowej przy ul. Strzelniczej, strzelnicy małokalibrowej ZS „Strzelec” w parku miejskim czy też strzelnicy PW, zlokalizowanej na południowych obrzeżach stadionu miejskiego. Początkowo na tej ostatniej, przeprowadzano zawody strzeleckie, lecz ze względów politycznych (fiasko akcji zapisywania młodzieży do ZMP), została podobnie jak trybuny na stadionie, rozebrana i zrównana z ziemią. Warto zauważyć, że rodowitym nowotarżanom z komunizmem od samych początków tej ideologii na Podhalu, nie bardzo było „po drodze”, a teren ten był uznawany przez władze za wyjątkowo ciężki a nawet niebezpieczny. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w późniejszych latach, zwłaszcza po wybudowaniu kombinatu NZPS „Podhale”, co doprowadziło poważnych zmian w strukturze demograficznej Nowego Targu. Miasto, które w 1945 roku liczyło niecałe 10 tysięcy mieszkańców, u schyłku komunizmu liczyło ich blisko 38 tysięcy.

Powracając do tematu strzelectwa, w owym czasie do dyspozycji nowotarskich strzelców pozostało jedynie kilka przygodnych miejsc, w których od czasu do czasu przeprowadzano strzelania. Zrzeszeni w kołach LOK pracownicy Powiatowego Związku Gminnych Spółdzielni (PZGS), PKS, Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem”, oraz uczniowie szkół, zmuszeni byli strzelać w przygodnych miejscach.  Na przestrzeni wielu lat były to: skarpa koło mostu kolejowego, dorzecze potoku Kowaniec, teren dawnej cegielni przy ul. Składowej, skarpa na Krótkim Polu, nowotarskie „Samorody” oraz strzelnica wojskowa w Baligówce. Obecnie mało kto wie, że jedynie działające na terenie kombinatu NZPS „Podhale” koło LOK Straży Przemysłowej, miało do swojej dyspozycji niewielką, leśną strzelnicę usytuowaną w okolicy magazynu paliw. Niestety, koło to - być może z uwagi na charakter obiektu, w którym miało siedzibę - niechętnie współpracowało z innymi ogniwami LOK z Nowego Targu.

Zgłębiając historię Ligi Obrony Kraju w Nowym Targu, warto zwrócić uwagę na fakt, że szkolenia strzeleckie i zawody miały w tym okresie charakter sporadyczny. Można śmiało stwierdzić, że strzelano niejako od święta. Na co dzień LOK zajmował się głównie szkoleniem kierowców. W  roku 1967 zlikwidowano Ośrodek Szkolenia Kierowców przy ul. św. Anny i przeniesiono do kamienicy przy ul. Długiej 69. Barak i magazyny rozebrano, a przechowywane tam narty - pochodzące z demobilu i stanowiące własność sekcji narciarskiej - porąbano, co spotkało się z powszechną dezaprobatą w środowisku lokowskim.

Przełomem w historii nowotarskiego strzelectwa był dzień 15 października 1971, kiedy to po zakończeniu powiatowych zawodów strzeleckich LOK na strzelnicy WOP w Baligówce, prezes LOK w Krakowie Mieczysław Szczygieł zaapelował do działaczy LOK z Nowego Targu, o utworzenie w Nowym Targu klubu strzeleckiego i włączenie go w struktury Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Według prezesa Szczygła, niezrozumiałym i wprost nie do przyjęcia był fakt, że do tej pory na Podhalu, które od dawna posiadało świetnych strzelców, nie było klubu strzeleckiego.
Było to wydarzenie bezprecedensowe, gdyż w ramach działającej na tym terenie Ligi Obrony Kraju, w jej kołach prowadzono działalność stricte obronną i szkoleniową, nie zajmując się wyczynowym sportem strzeleckim. Zawodnicy dla których priorytetem było strzelectwo sportowe, zmuszeni byli reprezentować barwy innych klubów jak np. WKS „Wawel”, czy też TS „Wisła” Kraków.

Korzystając ze świetnej okazji, jaką był apel prezesa Szczygła, dwaj nowotarscy strzelcy: Franciszek Takuśki i p. Sutor, zaproponowali aby wybudować strzelnicę sportową na terenie Nowego Targu. Niebawem powołano pierwszy Zarząd Klubu Strzeleckiego w Nowym Targu, w składzie: Ludwik Szauder, Franciszek Takuśki, Władysław Sulka, Tadeusz Plewa, Kazimierz Czerwiński, Władysław Kaszuba.

Po przeanalizowaniu kilku propozycji lokalizacji nadających się pod budowę strzelnicy, wybrano teren dawnych wyrobisk gliny, zlokalizowanych tuż obok jednostki WOP-u w okolicy dzisiejszej ul. Sybiraków. Teren ten, oznaczony jako parcela nr 3 wydzierżawiono od miasta za kwotę 117 zł rocznie.

Wzorując się na akcji wpierania budowy lodowiska, nowotarscy strzelcy rozpoczęli akcję zbiórki datków na rozwój klubu strzeleckiego w Nowym Targu. Akcją zbierania pieniędzy, która trwała od 9 marca 1972 roku do 9 stycznia 1975 roku, kierował Tadeusz Plewa. 

Latem 1972 roku, teren budowy zaczął się zmieniać nie do poznania. Z posianego dołkami wyrobiska po glinie, przybrał kształt głębokiej niecki z wałami bocznymi i wysoką skarpą kulochwytu. Wszystkie prace budowlane wykonywano w czynie społecznym i były dziełem członków LOK. Pełną odpowiedzialność, główny ciężar prac i większość spraw do załatwienia wzięli na siebie Franciszek Takuśki i Stanisław Pańszczyk. Prace ziemne wykonywano ręcznie oraz przy pomocy wypożyczonego od Zarządu Wodnego spychacza, który „zorganizował” i obsługiwał Franciszek Takuśki. W pierwszej kolejności usypano wały boczne i skarpę kulochwytu, którą wzmocniono ręcznie wbijanymi palami, mającymi za zadanie zabezpieczenie przed usypywaniem się ziemi w miejscach, w które miały trafiać pociski. W następnej kolejności palisadowym ogrodzeniem ogrodzono koronę kulochwytu. Po pracach ziemnych przyszedł czas na budowę budynku strzelnicy, który rozpoczęto od przywiezienia z wytwórni w Rogoźniku wybrakowanych płyt żelbetowych. 

6 listopada 1972 roku wiceprezes Klubu Strzeleckiego LOK Franciszek Takuśki, zwrócił się z prośbą do dyrekcji KPRD Oddział w Nowym Targu, o udostępnienie 25 ton żwiru na potrzeby rozbudowującej się strzelnicy. Materiał ten posłużył jako podłoże pod układane płyty. Z tego samego dnia pochodzi również pismo Takuśkiego adresowane do dyrekcji NZPS „Podhale” w którym prosił o wypożyczenie na trzy dni urządzenia BKS (ręcznej wyciągarki linowej, przy pomocy której przeciągano i układano żelbetowe płyty.

Wkrótce na teren budowy zaczęto zwozić materiały budowlane, min. 5 wywrotek żwiru z Dunajca od Zarządu Wodnego, stal, rury oraz 105 metrów angielskiej blachy z Kombinatu NZPS, które pierwotnie miały trafić na budowę nowotarskiego lodowiska.

W podobny sposób zorganizowano cztery „gruszki” betonu, które zamiast na lodowisko przyjechały na strzelnicę. Dzięki życzliwości magazyniera NZPS „Podhale” Anatola Cempy, metalowe listwy i duże ilości eternitu zasiliły budowę strzelnicy, a pracownicy Wytwórni Części Zamiennych na prośbę S. Pańszczyka wykonali bramę wjazdową. 

Nie bez znaczenia była pomoc Czesława Stopki - zastępcy komendanta Straży Przemysłowej NZPS „Podhale”, również członka LOK, który na hasło „na strzelnicę” umożliwiał kierowcom szybki i bezproblemowy wyjazd z  kombinatu. Samochodów i kierowców do transportu materiałów budowlanych użyczały życzliwie ustosunkowane do pomysłu budowy strzelnicy instytucje i zakłady pracy z terenu Nowego Targu.

Jak już wspomniano, z betonowych płyt, ułożono podłogę na stanowiskach strzeleckich, którą następnie zalano betonem. Ok 20 cm poniżej poziomu stanowisk, wylano betonową wylewkę tworzącą ciąg komunikacyjny. Z inicjatywy Franciszka Ligasa, zabetonowano w podłodze akt erekcyjny strzelnicy, który do dnia dzisiejszego znajduje się na swoim miejscu. Wkrótce budynek strzelnicy przybrał formę wiaty, zbudowanej na planie prostokąta.

14 maja 1973 roku ukończono prace nad zadaszeniem stanowisk strzeleckich a 6 dni później odbył się pierwszy trening strzelecki pod dachem. Niebawem na metalowej konstrukcji zamocowano eternitowe płyty tworzące ściany. W tym czasie powstało 6 karabinowych stanowisk strzeleckich, które oddzielono od 4 pistoletowych ścianą z desek, której zadaniem było ograniczenie huku podczas strzelania z pistoletów. Ponieważ obie osie strzeleckie nie były przedzielone parkanem, nie można było równocześnie strzelać z broni długiej i krótkiej. Na stanowiskach pistoletowych za kulochwyt służyła usypana i obudowana drewnem pryzma piasku. W tym okresie członkowie klubu wykonali również dwie drewniane przesłony na osi karabinowej. Na strzelnicy nie planowano w tym czasie magazynu broni, gdyż znajdował się w siedzibie Zarządu Miejskiego LOK w Nowym Targu przy ul. Długiej. Co ciekawe, w owym czasie członkowie Klubu, po podpisaniu stosownych dokumentów, mogli przechowywać broń we własnych domach a także udostępniać ją innym strzelcom podczas treningów. 
24 września 1973 roku Stanisław Pańszczyk zakwalifikował się do międzynarodowych zawodów strzeleckich w Lipsku, gdzie jako senior miał reprezentować Kraków, startując w dwóch konkurencjach: karabin sportowy 3x20( trzy postawy: stojąc, klęcząc, leżąc)  oraz karabin sportowy 60 strzałów leżąc. Aby przygotować się należycie do zawodów, codziennie po pracy, do 23 października korzystał z nowotarskiej strzelnicy. Za oświetlenie tarczy służyła mu lampka i akumulator. Jak czas pokazał, wysiłek się opłacił, gdyż 27 października 1973 roku na zawodach w Niemczech zdobył dwukrotnie 2. miejsce z wynikiem 585 punktów (Ksp 60L) i 530 punktów (Ksp 3x20)!

Kilka dni przed tym wydarzeniem, w przeddzień święta Ludowego Wojska Polskiego, 11 października 1973 roku odbyło się uroczyste oddanie do użytku nowo wybudowanej strzelnicy. Oprócz miejscowych notabli i działaczy LOK, w uroczystości wzięli udział: prezes Okręgowego Związku Strzelectwa Sportowego w Krakowie p. Garstka oraz prezes LOK w Krakowie Mieczysław Szczygieł.

Oficjalne otwarcie strzelnicy nie oznaczało jednak końca prac budowlanych. Po pewnym czasie, członkowie klubu strzeleckiego stanęli przed kolejnym wyzwaniem. Z inspiracji Stanisława Pańszczyka wykopano tarczownię , co wyeliminowało konieczność częstego chodzenia do tarcz w trakcie oddawania kolejnych serii strzałów. Mierzący ok. 12x3 m wykop, głęboki na ok 2.5-3 m, zabezpieczono podkładami kolejowymi, co pozwalało ukrytej w bunkrze obsadzie, w całkowicie bezpieczny sposób podnosić, opuszczać i wymieniać tarcze w trakcie strzelania. Tarczownia tego typu, z tym, że wykonana w całości z betonu, znajduje się do dzisiaj pod asfaltową nawierzchnią ul. Marii Pajerskiej i jest ostatnią istniejącą pozostałością po zlikwidowanej po wojnie strzelnicy PW na stadionie miejskim.
Jak wynika z dokumentacji, w roku 1974 na terenie strzelnicy posadzono drzewa i prowadzono dalsze prace modernizacyjne.

W dniach 19-23 lipca 1975 roku, pochodzący z Nowego Targu Andrzej Takuśki (syn Franciszka Takuśkiego) w barwach TS Wisła Kraków, zdobył drużynowo złoty medal podczas Mistrzostw Europy w Bukareszcie w konkurencji karabin dowolny 60 strzałów, uzyskując wynik 589/600 pkt.

We wrześniu 1979 roku, Franciszek Ligas, umożliwił zakup trzech wagonów podkładów kolejowych, które zostały użyte do wykonania palisadowego ogrodzenia strzelnicy. Rozładunek towaru i rachunek wziął na siebie Stanisław Pańszczyk, któremu przy rozładunku wagonów pomagał Władysław Wajda. Korzystając z zastępowania asfaltem płytek chodnikowych na nowotarskim rynku, strzelnica wzbogaciła się o pewną ilość płytek z których ułożono chodniki, ułatwiające poruszanie się po obiekcie i pozwalające utrzymać go w czystości. Mniej więcej w tym okresie, do budynku strzelnicy doprowadzono również energię elektryczną i założono oświetlenie.

Latem 1980 roku Stanisław Pańszczyk wyprosił u mjr. Szamreja przekazanie do Nowego Targu urządzenia do strzelań szybkich, pochodzącego ze strzelnicy na Woli Justowskiej w Krakowie. Z 5 czerwca 1980 pochodzi umowa zawarta pomiędzy Klubem Strzeleckim LOK w Nowym Targu a ob. Zbigniewem Chudzickim, który zobowiązał się do naprawy trzech silników, stanowiących napęd do zwrotnic urządzeń szybkostrzelnych, będących własnością WKS „Wawel” w Krakowie i przekazanych w użytkowanie nowotarskiemu klubowi. Wraz z maszyną do Nowego Targu trafiła konsola sterownicza, którą zamontowano w tylnej, wydzielonej części stanowisk pistoletowych. Posiadanie tego typu urządzenia pozwoliło zawodnikom klubu przygotowywać się profesjonalnie do zawodów w konkurencji pistolet szybkostrzelny.

Niestety, wkrótce nad pięknie rozwijającą się nowotarską strzelnicą zebrały się czarne chmury. Nieoczekiwanie, prawo do strzelnicy zaczęła rościć sobie, sąsiadująca z obiektem jednostka WOP. Próbując różnych wybiegów, wopiści starali się przejąć działającą w ich sąsiedztwie strzelnicę i pozbyć się z niej sportowców. Początkowo prowadzono spór o grunt, lecz kiedy to nie dało efektu, przed bramą strzelnicy pojawił się uzbrojony wartownik, którego zadaniem było nie dopuścić nikogo na teren obiektu. Na pewien czas członkowie klubu musieli dać za wygraną. Tym razem, kolejnym z argumentów wopistów, było zbyt bliskie sąsiadowanie strzelnicy z jednostką, dzięki czemu osoby nieupoważnione, pod pretekstem uczestniczenia w treningach strzeleckich, miały okazję do prowadzenia obserwacji obiektu wojskowego. Należy pamiętać, że wydarzenia te miały miejsce w roku 1980, czyli w gorącym okresie umacniania się „Solidarności”. Pojawiły się również nieformalne zarzuty pod adresem S. Pańszczyka, jakoby na strzelnicy „trenował reakcję”.  Najprawdopodobniej w tym przypadku chodziło o nie zrzeszonych w LOK młodych pracowników z NZPS „Podhale”, którym w zamian za pomoc przy budowie strzelnicy, od czasu do czasu organizował strzelania. Po interwencji Pańszczyka u prezesa WKS „Wawel” - płk. Dzierżewicza, sytuacja na chwilę się unormowała. Drogą nieformalną prezes „Wawelu” dotarł do zwierzchników nowotarskich wopistów w Nowym Sączu i wyprosił, aby wpuszczono ponownie LOK na strzelnicę. Niestety, spokój nie trwał długo.

26 sierpnia 1980 roku o godzinie 17.30 nowotarska strzelnica LOK została podpalona. W wyniku pożaru spłonęła część budynku i wyposażenia. Zarzewie ognia zlokalizowano we wschodniej eternitowo-blaszanej (sic!) części strzelnicy, gdzie znajdowały się jedynie dwie szafy z kocami i wyposażeniem wykorzystywanym podczas treningów. Do gaszenia pożaru przystąpili najbliżsi sąsiedzi strzelnicy - żołnierze WOP. W wyniku prowadzonej akcji gaśniczej, strzelnica została całkowicie zdemolowana. Poza całkowitym zalaniem obiektu wodą, zerwano blaszane poszycie dachu, wyłamano okno, porozbijano eternitowe ściany, zniszczono nawet metalowe profile, stanowiące konstrukcję budynku.

Pomimo prowadzonego śledztwa, oficjalnie nie ujawniono przyczyn pożaru, winą zaś obarczono „trudną” młodzież z pobliskiego osiedla, która rzekomo miała się zbierać na strzelnicy podczas nieobecności członków LOK. Niestety, w świetle wydarzeń, jakie miały miejsce wcześniej, wiele wskazuje na to, że pożar jak i sama akcja gaśnicza, nie były dziełem przypadku. Być może już nigdy nie dowiemy się, co naprawdę było powodem zniszczenia strzelnicy, lecz jedno jest pewne - większe straty przyniosła akcja gaszenia pożaru niż sam ogień.

Od tego momentu strzelnica zaczęła systematycznie popadać w ruinę. Z krótkiego okresu świetności obiektu pozostała tylko nadpalona rudera, otoczona palisadą. Co dziwne, WOP stracił również zainteresowanie przejęciem strzelnicy. Przez jakiś czas S. Pańszczyk i inni członkowie klubu starali się odbudować obiekt, lecz ich klub strzelecki zaczął się rozpadać. Niebawem nieznani sprawcy rozebrali większość chodników i rozszabrowali płytki, zniknęła nawet pryzma piasku, stanowiąca do tej pory część kulochwytu pistoletowego. Ślad zaginął również po panelu sterowania tarczami obrotowymi. Podobny los spotkał bramę wjazdową, która „odnalazła się” wiele lat później, przy wjeździe na teren jednego z nowotarskich ogródków działkowych.

Na domiar złego, wraz z ogłoszeniem stanu wojennego w dniu 13 grudnia 1981 roku, Zarząd Miejski LOK został zmuszony do zdania do depozytu w Komendzie Milicji Obywatelskiej w Nowym Targu całości posiadanej broni. Do roku 1983, czyli do momentu zniesienia stanu wojennego, w Nowym Targu nie prowadzono treningów i zawodów strzeleckich. W zaistniałej sytuacji Klub Strzelecki LOK w Nowym Targu przestał istnieć. Analizując wykazy zbieranych składek członkowskich, można zauważyć, jak z liczącego w 1974 roku 52 osoby klubu, w roku 1981 pozostało… 8 osób. W roku następnym składek członkowskich już nie zebrano. Na długie lata wyczynowe strzelectwo sportowe zostało wyparte przez działalność szkoleniowo-obronną. Jakość zastąpiła ilość, a popadająca w coraz większą ruinę strzelnica była sporadycznie wykorzystywana przez członków Ligi, zrzeszonych w zakładowych kołach LOK, KOR i WOP.

Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku Liga Obrony Kraju w Nowym Targu zamieniła swoją siedzibę z kamienicy przy ul. Długiej na powojskowe baraki przy ul. Szaflarskiej na południowym skraju Nowego Targu, gdzie przeniesiono również Ośrodek Szkolenia Kierowców LOK w Nowym Targu oraz magazyn broni.

W tym czasie społeczeństwo Podhala ufundowało sztandar Zarządu Miejskiego LOK w Nowym Targu, który został przekazany działaczom LOK podczas uroczystej akademii w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Targu i do dnia dzisiejszego znajduje się w posiadaniu i użytkowaniu LOK w naszym mieście.

Do najprężniej działających w tym okresie Klubów i Kół LOK w Nowym Targu, należy zaliczyć powstały w 1976 roku Środowiskowy Klub Oficerów Rezerwy WOP oraz Koła LOK przy PKS,PZGS i PSS „Społem”.

W skład pierwszego Zarządu Środowiskowego KOR WOP w Nowym Targu weszli: Bolesław Drygiel - prezes, Konstanty Marcinkiewicz - sekretarz, Stanisław Lenart - skarbnik, Jan Bryniarski - członek zarządu. W tym czasie Klub liczył ok 21 osób i zajmował się głównie organizacją świąt państwowych i organizacją spotkań z młodzieżą szkolną. W tym czasie nawiązano również kontakty ze słowackim ZVAZArmem - odpowiednikiem Ligi na terenie Czechosłowacji.

Głównymi przedsięwzięciami Klubu była współorganizacja i udział w  Rajdach Szlakami Obrońców Granic, które z przerwami odbywały się cyklicznie od roku 1972 aż do roku 2002. W styczniu 1980  z inicjatywy odgórnej LOK, swoją działalność zakończył Środowiskowy KOR a w jego miejsce powstał KOR WOP, którego prezesem został płk Czesław Tomczak.
W tym samym roku w XXXV rocznicę powołania Wojsk Ochrony Pogranicza KOR WOP otrzymał sztandar ufundowany przez społeczeństwo Podhala, który został uroczyście przekazany podczas defilady wojskowej na nowotarskim rynku.

9 października 1984 roku Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Nowym Targu odznaczyło KOR WOP Złotą Odznaką „Za zasługi dla Miasta Nowego Targu”. W roku 1985 w 40 rocznicę powołania WOP na nowotarskim rynku ponownie odbyła się uroczysta defilada wojskowa, połączona z uroczystymi odznaczeniami członków LOK. 

Z biegiem czasu powojskowe baraki przy ul. Szaflarskiej stały się zbyt ciasne dla potrzeb Ośrodka Szkolenia Kierowców. Podobnie jak na ul. Długiej poważnym problemem była ciasnota i brak warsztatu niezbędnego do napraw pojazdów szkoleniowych. W zaistniałej sytuacji podjęto decyzję o budowie nowego Ośrodka Szkolenia Kierowców w sąsiedztwie baraków. Tuż po zakończeniu stanu wojennego rozpoczęły się prace budowlane, które prowadził p. Tętnowski. Nowy ośrodek składał się z asfaltowego placu oraz budynku biurowego na którego piętrze znajdowały się sale wykładowe oraz biuro kierownika ośrodka, w dolnej zaś znalazły swoje miejsce warsztat i magazyn broni. Podobnie jak do tej pory prowadzono tam kursy dla kierowców różnych kategorii oraz Wojskowe Kursy Kierowców. Stan ten trwał do roku 1996 kiedy to Ośrodek Szkolenia Kierowców LOK w Nowym Targu zakończył swoją działalność.

Pod koniec lat 80. członkowie LOK w Nowym Targu powrócili do tematu odbudowy strzelnicy sportowej. W roku 1988 zawiązał się Społeczny Komitet Odbudowy Strzelnicy Sportowej w Nowym Targu w składzie: ppłk Tadeusz Horoszko - prezes Zarządu Rejonowego LOK w Nowym Targu, ppłk Roman Sukalski - komendant OHP Nowy Targ, mgr inż. Stanisław Ślimak - naczelnik Urzędu Miasta Nowy Targ, Barbara Batkiewicz - kierownik OSZK ZAW., kier. LOK w Nowym Targu, Stanisław Żółtek, mgr. inż. Roman Latoń - dyrektor Nadleśnictwa Nowy Targ, Stanisław Polaczyk, Czesław Stopka, Antoni Pawłowski, Marian Leja, Władysław Sowa. W latach 1988-1995 prowadzono roboty budowlane, posiłkując się wsparciem wielu urzędów, instytucji i firm. Poza składkami członków LOK z Nowego Targu do współpracy przy odbudowie strzelnicy pozyskano szereg sponsorów jak choćby: Urząd Miejski w Nowym Targu, Gminę Szaflary, Gminę Czarny Dunajec, Zarząd Wojewódzki LOK w Nowym Sączu, Kuratorium Oświaty i Wychowania w Nowym Sączu, Ośrodek Szkolenia Zawodowego Kierowców LOK w Nowym Targu, Komendę Rejonową Policji w Nowym Targu, PPKS w Nowym Targu, Nadleśnictwo Rejonowe w Nowym Targu, Zakład Ślusarski Józefa Nowobilskiego w Nowym Targu, Firmę Handlową Ryszarda Steskala z Czarnego Dunajca.

Ponadto podczas prowadzenia prac budowlanych posiłkowano się wsparciem wielu szkół i instytucji: PBK Nowy Targ - wypożyczenie sprzętu i środków transportu, Ośrodek Szkolenia Zaw. Kierowców LOK w Nowym Targu - transport materiałów budowlanych, OC z oś Bór - wykonanie wykopu pod fundamenty, wylewki, prace murarskie, tynkowanie, OC Szpital - prace murarskie i tynkowanie, LO w Nowym Targu - wykop pod fundamenty i wylewki, Zespół Szkół Zawodowych nr 1 - wyładunek materiałów budowlanych, wylewki, Zespół Szkół Mechanicznych- demontaż starej i montaż nowej konstrukcji metalowej, wykopanie i montaż słupków ogrodzeniowych, Zespół Szkół Rolniczych - wykop  pod fundamenty i wylewki, Zespół Szkół Przemysłu Skórzanego - wyładunek materiałów budowlanych, Zespół Szkół Zawodowych nr 2 - przygotowywanie zaprawy i podawanie, NZPS Podhale - malowanie pomieszczeń, prace stolarskie, KOR w Nowym Targu - ustawienie przesłony na stanowiskach karabinowych, WOP Nowy Targ pod dowództwem mjr. Podgórskiego - ustawianie przesłony na stanowisku pistoletowym, firma M. Tętnowskiego - wypożyczenie sprzętu i częściowy nadzór nad pracami budowlanymi.

Zebranie tak wielu sponsorów życzliwie nastawionych do idei odbudowy strzelnicy nie było zajęciem łatwym, nawet jak na tamte czasy. Sukces tego przedsięwzięcia był możliwy dzięki wielkiemu poświęceniu i wytrwałości członków LOK, a w szczególności płk. Tadeusza Horoszki i Stanisława Pańszczyka, którzy wydeptywali ścieżki do wszystkich sponsorów, szkół i instytucji. Niestety, Stanisław Pańszczyk nigdy nie został oficjalnie uwieczniony jako członek Komitetu Odbudowy Strzelnicy LOK w Nowym Targu i pomijano jego wkład w odbudowę strzelnicy.

10 października 1989 odbudowana strzelnica przy ul. Sybiraków doczekała się uroczystego otwarcia, służąc ponownie członkom LOK, szkołom i innym instytucjom w rozwijaniu umiejętności strzeleckich, a po likwidacji Ośrodka Szkolenia Zawodowego Kierowców LOK, przy ul. Szaflarskiej, stała się siedzibą Zarządu Miejskiego LOK w Nowym Targu. Na strzelnicę został przeniesiony również magazyn broni. 

W roku 1998 utworzono koło LOK w Krempachach, którego pierwszym prezesem został Franciszek Pietraszek. Wkrótce lokowcy z Krempach postanowili zbudować własną strzelnicę sportową i wydzierżawili na ten cel teren od Spółki Urbarialnej. Pięć lat później strzelnica w Krempachach została zadaszona i częściowo ogrodzona, i po raz pierwszy odbyły się tam oficjalnie zawody strzeleckie. W lipcu 2008 roku strzelnica została poświęcona i nadano jej  patrona, którym został przedwcześnie zmarły -Franciszek Pietraszek. W historii nowotarskiego i krempaskiego LOK złotymi literami zapisał się Józef Pierzga - pasjonat strzelectwa, nauczyciel i opiekun młodzieży z Krempach, pod którego opieką młodzi lokowcy brali udział w wielu zawodach strzeleckich rangi wojewódzkiej, zajmując wysokie miejsca.

23 stycznia 1999 na posiedzeniu Zarządu Rejonowego LOK w Nowym Targu podjęto uchwałę powołaniu do życia klubu strzeleckiego i zgłoszeniu go do Polskiego Związku Strzeleckiego w Warszawie. Stosowny wniosek został przesłany do Warszawy i 08.05.1999 roku Zarząd PZSS przyjął w poczet członków Klub Strzelecki LOK „Szarotka”. Pierwszym prezesem klubu został Czesław Dul, sekretarzem - Jan Kusiak, skarbnikiem - Wiesław Bodziony. Kadrę sędziowską klubu stanowili: Franciszek Ligas, Franciszek Takuśki i Józef Neupauer. W skład kadry szkoleniowej weszli: Czesław Dul, Gabriel Podstawa, Stanisław Klamerus, Jan Kunicki, Stanisław Pawłowski, Stanisław Mróz, Stanisław Chudy, Józef Pierzga, Stanisław Żółtek, Zbigniew Hajnos, Wiesław Bodziony, Ryszard Zubek, Andrzej Pudzisz i Stanisław Trembacz.

23.09.1999 roku, Klub Strzelecki LOK „Szarotka” uzyskał Licencję Klubową PZSS uprawniającą do współzawodnictwa w sporcie strzeleckim, którą posiada do dnia dzisiejszego.

10 listopada 2000 z inicjatywy burmistrza Nowego Targu Marka Fryźlewicza, strzelnicy LOK w Nowym Targu nadano imię Franciszka Dworskiego - burmistrza i Honorowego Obywatela Nowego Targu, społecznika, długoletniego komendanta Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Targu, który zginął w styczniu 1945 roku, podczas radzieckiego ostrzału miasta. W uroczystości tej wzięli udział burmistrz Marek Fryźlewicz, prezes ZG LOK płk Grzegorz Jarząbek, płk Franciszek Wiater - dyrektor Biura Krakowskiego Okręgu LOK oraz krewna patrona strzelnicy, Maria Dworska. Ufundowana przez Miasto Nowy Targ tablica pamiątkowa została odsłonięta przez w/w osoby, a następnie poświęcona przez ks. Henryka Paśko. 

Dobra passa LOK w Nowym Targu nie skończyła się nawet po tym, gdy w roku 2005 Agnieszka Klamerus zdobyła tytuł Wicemistrzyni Polski w Krosie Strzeleckim, a rok później wraz z siostrą Natalią, zajęły dwa pierwsze miejsca w tych samych zawodach.

Rok 2006 to również wywalczenie przez Stanisława Pańszczyka tytułu Mistrza Polski Weteranów w konkurencjach Ksp 3x10 oraz Kpn 40. 

W roku 2008 ZP LOK w Nowym Targu podjął decyzję o rozbudowie i modernizacji strzelnicy, czego efektem było wykonanie planów i projektów budowlanych, uzyskanie zezwolenia na budowę oraz przeszkolenie kadry instruktorskiej. W tym czasie pozyskano dzięki dotacji Urzędu Miasta Nowego Targu, 8 kompletów urządzeń do wymiany tarcz na kbks oraz 10 kompletów transporterów tarcz do strzelań pneumatycznych. Niestety, z  braku właściwego miejsca urządzenia te nie zostały zamontowane.

Rok 2011 to kłopoty z granicami i Agencją Mienia Wojskowego, która sprzedała teren po byłej jednostce SG. Nowy nabywca terenu zagrodził parking do tej pory użytkowany za zgodą SG przez LOK, ale i jedyny wjazd strzelnicę. Dzięki staraniom burmistrza Fryźlewicza, doprowadzono do ugody, w drodze wymiany innych działek na część parkingu z dojazdem do strzelnicy. Rok ten to również ożywienie działalności szkoleniowej wśród szkół, dzięki zainicjowaniu „Ligi Szkolnej”, która jako impreza cykliczna pozwoliła na „dopływ świeżej krwi” do nowotarskiej Ligi.

Ponieważ wszyscy aktywni członkowie LOK w Nowym Targu od samego początku mieli świadomość konieczności ratowania i modernizacji obiektu strzelnicy, nie zmarnowaliśmy czasu na jałowe dyskusje czy, co i jak robić. Oczywiście zdarzały się głosy: „Po co to robić?, I tak nas wyrzucą itp.”. Na szczęście dzięki działaczom którzy doskonale rozumieli powagę sytuacji, od lipca 2011 rozpoczęły się pierwsze prace modernizacyjne. W tym miejscu na szczególne podziękowania zasłużyli: Karol Gruszka, Józef Pierzga, Wiesław Patlewicz, Piotr Łukaszka, Franciszek Łukasz, Dariusz Babiak, Piotr Bomba i wielu innych, którzy dobrą radą, doświadczeniem, własnym sprzętem, a najczęściej ciężką pracą fizyczną wsparli budowę strzelnicy. Jak to zwykle bywa, największą bolączką działaczy był brak wystarczających środków finansowych niezbędnych do rozpoczęcia poważniejszej modernizacji obiektu. Warto wspomnieć, że w tym czasie zbierane składki roczne KS LOK „Szarotka” - największego klubu specjalistycznego LOK w Nowym Targu - oscylowały wokół kwoty 3500 zł, a z dotacji na młodzież LOK uzyskiwał ok 1000 zł, co nie wystarczało na prowadzenie działalności na miarę potrzeb i zamierzeń. Sytuację poprawiała niewątpliwie przekazywana bezpłatnie z BMZW LOK amunicja do broni małokalibrowej i pneumatycznej, ale była to kropla w morzu potrzeb.

Mocnym impulsem, motywującym ZP LOK w Nowym Targu do modernizacji obiektu, była dobra współpraca Zarządu z władzami Nowego Targu, które rzadko odmawiały pomocy. Wraz z pojawieniem się dużej ilości młodzieży na strzelnicy, pojawiły się nowe problemy i modernizacja obiektu stała się celem priorytetowym. Głównym z problemów był brak miejsca na strzelnicę pneumatyczną, co nie pozwalało młodzieży na równy start we współzawodnictwie młodzieżowym. Przestarzałe karabinki pneumatyczne również nie nadawały się do uprawiania sportu. Aby nie tracić czasu i roczników, początkowo wykorzystywano stanowiska na osiach karabinowych lub pistoletowej, lecz strzelanie w zimie przez otwarte okna, poza tym że było koniecznością, nie było najlepszym pomysłem. Lekarstwem na to było zamontowanie w poprzek stanowisk karabinowych podwieszanych pod sufitem transporterów tarcz (które wreszcie wykorzystano), lecz nadal niskie temperatury panujące na hali karabinowej bardzo utrudniały treningi i podważały ich sens. Mimo to prowadzona Akcja Zima, Akcja Lato i Liga Szkolna cieszyły się bardzo dużo frekwencją. W szczytowym momencie w Akcji Zima, Akcji Lato oraz w Lidze Szkolnej brało regularnie udział kilkadziesiąt osób, odbywając ponad dziewięć tysięcy osobostartów rocznie.
14 lutego 2014 roku, podczas zakończenia Akcji Zima 2014, burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz zobowiązał się publicznie wesprzeć budowę piętra strzelnicy kwotą 10 tysięcy zł. Dzięki wsparciu starosty Krzysztofa Fabera, kwotę tę udało się powiększyć o dodatkowe 5 tys. zł pozyskane ze Starostwa Powiatowego w Nowym Targu.

Wydarzenie to rozpoczęło nowy etap w historii nowotarskiej strzelnicy. Z nastaniem wiosny, ZP LOK w Nowym Targu rozpoczął prace budowlane, mające na celu nadbudowę piętra strzelnicy i ulokowania tam w przyszłości strzelnicy pneumatycznej, sali wykładowej, biura, szatni i węzła sanitarnego. Bardzo ważnym argumentem przemawiającym za rozpoczęciem prac był fakt posiadania przez ZP LOK tracącego właśnie ważność zezwolenia na budowę oraz gotowego projektu budowlanego nadbudowy strzelnicy, odziedziczonego po poprzednim zarządzie, który planował podobną inwestycję.

W roku 2014 prace budowlane rozpoczęły się od zerwania połowy dachu -stropu strzelnicy i wylania płyty betonowej nad stanowiskami strzeleckimi. Była to najbardziej niebezpieczna część robót, gdyż obiekt został pozbawiony połowy dachu i w dodatku nie było do końca pewne, czy stare ściany i fundamenty utrzymają nowy, 40-tonowy strop.

Warto pokreślić, że od czasu rozpoczęcia prac budowlanych mieszkańcy Nowego Targu i okolic, z każdym dniem, niemalże minimalnym kosztem, zyskiwali jak na tamte czasy nowoczesny obiekt sportowy, którego nie powstydziłyby się inne miasta. Dzięki modernizacji strzelnicy przed mieszkańcami powiatu nowotarskiego otworzyły się szersze możliwości wyczynowego i rekreacyjnego uprawiania strzelectwa sportowego przez cały rok. Nie bez znaczenia był również fakt, że strzelnica w Nowym Targu była i ciągle jest jedynym na Podhalu miejscem szkolenia funkcjonariuszy policji, straży granicznej, żołnierzy wojska polskiego i agencji ochrony. Warto również zauważyć, że uprawiająca strzelectwo sportowe młodzież szkolna, w przyszłości ma szansę stać się cennym nabytkiem dla armii i innych służb mundurowych.

W roku 2013 OP LOK w Nowym Targu przejęła od Klubu Strzeleckiego „Czajka” darowiznę w postaci 50 sztuk broni pneumatycznej, która służy do dnia dzisiejszego do szkolenia młodzieży szkolnej. W tym samym roku dyrekcja Zespołu Szkół im. Bohaterów Westerplatte w Jabłonce przekazała na potrzeby LOK w Nowym Targu 33 sztuki broni sportowej. Kolejne 15 sztuk karabinków wz. 48 pozyskano z likwidowanego magazynu broni Zespołu Szkół Technicznych i Placówek w Nowym Targu. Obecnie w magazynie broni LOK w Nowym Targu znajduje się ponad 80 sztuk broni palnej sportowej, różnego typu, w tym zakupione w latach 2021-2022 karabinki Beryl M22 i Smith&Wesson MP 15-22, służące do szkoleń proobronnych.

Reagując na sygnały o trudnej sytuacji nowotarskiej Organizacji Powiatowej (gdyż pieniędzy z dotacji wystarczyło na opłacenie budowlańców, zakup drutu zbrojeniowego i betonu), kolejny raz z pomocą nowotarżanom przyszedł Zarząd Wojewódzki LOK w Krakowie, w osobach dyrektora Franciszka Wiatera i dyrektora Marka Stasiaka, którzy w grudniu 2014 roku w naszym imieniu podjęli się rozmów  w sprawie udzielenia przez Zarząd Główny LOK w Warszawie pożyczki na budowę w wysokości 50 tysięcy zł. Środki te zostały przeznaczone na dalszą rozbudowę piętra nowotarskiej strzelnicy, zadaszenia obiektu nowym dachem i zamknięcia go przed kolejną zimą w stanie surowym. Zgodnie z ustaleniami, kwota pożyczki spłacana była przez ZP LOK w Nowym Targu ze środków własnych, w miesięcznych ratach po 830 zł i została w końcu umorzona po spłaceniu ok. 40 tysięcy zł. Ponieważ koszty inwestycji wkrótce przekroczyły wartość zebranych środków, prezes ZP LOK w Nowym Targu Michał Maciaszek ponownie zwrócił się pismem do starosty Powiatu Nowotarskiego Krzysztofa Fabera i burmistrza Miasta Nowego Targu Grzegorza Watychy z prośbą o wsparcie budowy strzelnicy. Prośba została rozpatrzona pozytywnie i budowa strzelnicy ponownie została wsparta kwotą blisko 10 tysięcy złotych.

Wychodząc naprzeciw nowotarskim strzelcom, dyr. Franciszek Wiater, ze środków Oddziału Zarządu Głównego LOK, wydzielił na potrzeby nowotarskiej strzelnicy kwotę 5 tys. zł, która przeznaczona została od razu na zakup okien. Poza szukaniem środków na budowę piętra strzelnicy, ZP LOK w Nowym Targu zmuszony był jednocześnie pomyśleć o remoncie stanowisk strzeleckich na osiach 25 i 50 m, które po wylaniu płyty stropowej stanowiły przysłowiowy obraz nędzy i rozpaczy. Dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Miłośników Polskiej Broni i Barwy „Perkun", wsparciu członków LOK: Piotra Steskala i Janusza Lipowego - zakupiono część materiałów budowlanych, panele podłogowe i inne elementy wyposażenia stanowisk strzeleckich. Na przełomie grudnia i stycznia 2015 roku udało się wyremontować stanowiska strzeleckie, które wreszcie przestały straszyć swoim wyglądem strzelców i gości. Okres ten był najprawdopodobniej najcięższym w historii strzelnicy w Nowym Targu, gdyż do wykończenia obiektu niezbędne były poważne sumy pieniędzy. Z niespodziewaną pomocą nowotarskim strzelcom przyszło Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji IPA Region Nowy Targ, z prezesem Mateuszem Kapołką na czele, który podjął się rozmów z miejscowymi przedsiębiorcami. W efekcie tych zabiegów firma budowlana Artura Lorka wykonała bezpłatnie instalacje hydrauliczną i elektryczną, a inni, nie chcący się ujawniać przedsiębiorcy, wykonali tynki i inne prace. Członkowie IPA Region Nowy Targ w ramach współpracy z LOK ocieplili styropianem cały budynek strzelnicy.

Po wielu latach wyrzeczeń, na piętrze nowotarskiej strzelnicy udało się wreszcie uruchomić strzelnicę pneumatyczną na 8 stanowisk, której brak był pięta achillesową naszej organizacji oraz dobudować i uruchomić kotłownię z instalacją centralnego ogrzewania.

Mało kto obecnie pamięta, że okresie zimowym biuro strzelnicy przenoszone było do kuchni, gdyż tylko tam i w toaletach ogrzewano obiekt przy pomocy grzejników elektrycznych, generujących wielkie koszty energii elektrycznej a sukcesem było chwilowe ogrzanie pokoju sędziowskiego przy pomocy kominka do temperatury 17 stopni Celsjusza.

Dzięki wielkiemu wysiłkowi organizacyjnemu i zaangażowaniu wielu osób, od 2012 roku w Nowym Targu organizowane są zawody strzeleckie, przeprowadzane według standardów i przepisów ISSF i PZSS. Wcześniej jak już wspomniałem, strzelcy z Podhala chcący wyczynowo uprawiać strzelectwo sportowe, zmuszeni byli uczestniczyć w zawodach organizowanych w innych miastach. Było ich jednak niewielu. Wielkie podziękowania należą się Zarządowi KS LOK „Szarotka” z Wiesławem Patlewiczem i Rafałem Kulą na czele, oraz wszystkim sędziom strzelectwa sportowego, bez których przeprowadzenie corocznie około 20 zawodów w roku byłoby niemożliwe.

W tym miejscu pragnę gorąco podziękować nieobecnej dzisiaj Małgorzacie Korab-Pańszczyk, która wraz z nieżyjącym już mężem - Stanisławem, przekazali nowotarskim strzelcom ogrom swojej wiedzy fachowej, dotyczącej technik strzelania z broni sportowej. Bez ich pomocy strzelcy z „Szarotki" nie osiągnęliby prawdopodobnie jeszcze bardzo długo tego, co udało im się osiągnąć do tej pory. 

Wszystko to czego wspólnie dokonaliśmy, okazało się możliwe do zrealizowania przede wszystkim dlatego, że w Zarządowi Powiatowemu LOK w Nowym Targu udało się ocalić przed likwidacją strzelnicę sportową przy ul. Sybiraków. Remonty, modernizacje i dostosowanie jej do standardów PZSS i ISSF, ale i do stanu umożliwiającego bezpieczne korzystanie z obiektu zarówno przez sportowców jak i służby mundurowe, było i jest wielkim obciążeniem, pochłaniającym ciągle większą cześć naszych składek członkowskich. Należy przecież pamiętać, że poważnym obciążeniem dla LOK było i jest i będzie prowadzenie działalności sportowej, a zwłaszcza wyczynowej, która związana jest z wyjazdami zawodników na zawody, zakupem lepszej broni i amunicji, pokryciem kosztów zakwaterowania zawodników itd. Pomimo to wysiłek nie poszedł na marne a nowotarska LOK może się pochwalić  zdobyciem III miejsca w Finale Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży we Wrocławiu przez Sebastiana Kotarbę w roku 2016 (wynik 608,4) w konkurencji KSP 60L, oraz startami w zawodach ogólnopolskich Jakuba Michalaka i Marcina Marcinków, którzy na ogół plasowali się w pierwszej dziesiątce zawodników strzelających konkurencje karabinowe. Od kilku lat sztafetę szkoleniową młodzieży, przejęli  O. Mateusz Jacukiewicz i Małgorzata Kupczyk, którzy wraz ze swoimi zawodnikami zaczynają odnosić coraz częściej sukcesy, jak choćby zajęcie I miejsca w zawodach „O srebrne Muszkiety” w Tarnowie w tym roku, czy sukcesy podczas dwóch kolejnych Memoriałów gen. Kwiatkowskiego w Krakowie. Wydarzenia tego typu dodają skrzydeł naszym działaczom, podnosząc jednocześnie poprzeczkę  młodym zawodnikom.

Pomimo wielu trudności, sytuacja LOK w Nowym Targu poprawia się z roku na rok, gdyż posiadanie  „skarbu” jakim jest rozwijająca się cały czas strzelnica, wraz z jej kadrą instruktorską i sędziowską oraz klubem strzeleckim, jest magnesem przyciągającym nowych członków. Rosnące zainteresowanie strzelectwem, wymuszone częściowo sytuacją na świecie, a przez to ułatwionym dostępem do broni palnej, spowodowało, że liczba członków  KS LOK „Szarotka”, która w roku 2010 wynosiła 57 osób, na dzień dzisiejszy wynosi 534 członków, z czego licencje zawodnicze posiada 268 osób.

Obecnie większość nowych członków Klubu podchodzi do egzaminu na patent strzelecki, aby po uzyskaniu licencji zawodniczych PZSS stać się posiadaczami broni palnej. Mając świadomość, że nie każdy nadaje się na wyczynowego strzelca sportowego, Zarząd Klubu Strzeleckiego LOK „Szarotka” podjął uchwałę o utworzeniu Sekcji Kolekcjonerskiej KS LOK „Szarotka”, w której uczestnictwo daje możliwość posiadania broni palnej do celów kolekcjonerskich.

W początkowym okresie rosyjskiej agresji na Ukrainę, w lutym i marcu 2022 roku, strzelnica LOK w Nowym Targu stała się miejscem, w którym podjęto się organizacji szkoleń proobronnych dla ludności z powiatu nowotarskiego. Była to inicjatywa oddolna, która spotkała się poważnym zainteresowaniem mieszkańców Podhala. Wspólnie z WCR w Nowym Targu i zaproszonymi do współpracy innymi stowarzyszeniami na nowotarskiej strzelnicy przeprowadzono 8 tur szkoleń mających w swoim zakresie obsługę broni strzeleckiej, strzelanie z broni długiej i krótkiej, rzut granatem, szkolenie z medycyny pola walki, topografię i survival. Dzięki życzliwej pomocy ppłk. Marka Marcinka - ówczesnego szefa WCR w Nowym Targu, do pomocy w charakterze instruktorów włączyli się również żołnierze 11. Małopolskiej Brygady OT oraz 8. Bazy Lotnictwa Transportowego z Krakowa. Działania te były najprawdopodobniej pierwszymi tego typu w kraju i zostały wysoko ocenione, stając się jednocześnie wydarzeniem medialnym, gdyż relacja z nich obiegła świat za pośrednictwem amerykańskiej telewizji NBC, której ekipa pojawiła się z tego powodu w Nowym Targu. Obecnie bardzo podobny program szkoleniowy realizowany jest przez MON jako akcja „Trenuj z wojskiem”.

Kolejne wspólne akcje przeprowadzone latem, jak choćby zorganizowanie przez LOK wystawy broni podczas Święta Wojska Polskiego na nowotarskim rynku, pikniki strzeleckie na strzelnicy sportowej LOK , dwie wystawy broni w Jordanowie, potwierdziły, że współpraca z MON jest przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Dzięki pomocy i motywacji ówczesnego szefa WCR Nowy Targ ppłk. Marka Marcinka, Zarząd Powiatowy LOK w Nowym Targu przystąpił do projektu „Strzelnica w Powiecie”. Dobre chęci, zapał i współpraca z WP to jednak nie wszystko, co było potrzebne do tego aby cała akcja zakończyła się sukcesem. Jednym z warunków programu była również zgoda i częściowe partycypowanie w kosztach przez nowotarski Magistrat, na co strzelcy z LOK nie musieli na szczęście długo czekać, gdyż wsparcie burmistrza Grzegorza Watychy, niemal natychmiast uruchomiło urzędniczą machinę, której efektem było wygranie konkursu i uzyskanie dotacji w wysokości 122 tysięcy zł. ze środków rządowych i 33 tysięcy z budżetu Nowego Targu. 

Pokłosiem  tamtych wydarzeń stała się jeszcze bliższa współpraca LOK z MON, czego efektem było otwarcie 12 stycznia 2023 na strzelnicy LOK w Nowym Targu pierwszej na Podhalu strzelnicy wirtualnej, pozyskanej z w ramach programu „Strzelnica w Powiecie”. W uroczystości otwarcia nowej strzelnicy wzięli udział m.in. samorządowcy z burmistrzem Miasta Nowego Targu Grzegorzem Watychą, zastępcą burmistrza Waldemarem Wojtaszkiem, starostą nowotarskim Krzysztofem Faberem, szefem WCR w Nowym Targu ppłk. Robertem Nowakowskim, przedstawicielem CWCR w Krakowie - ppłk. Markiem Marcinkiem, przedstawicielami Rady Miasta, prezesem Małopolskiego Związku Strzelectwa Sportowego płk. Markiem Stasiakiem, prezesem Małopolsko-Świętokrzyskiego Zarządu Regionalnego LOK p. Romanem Maciejaszem, działaczami LOK i młodzieżą ze szkoły mundurowej z Nowego Targu, która od wielu lat - jako koło szkolne - jest w strukturach nowotarskiej LOK.

Obecny rok to również wielki wysiłek szkoleniowy, gdyż reagując na zmianę podstawy programowej dla przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa ZP LOK w Nowym Targu wyszedł z propozycją do Powiatowi Nowotarskiemu pomoc w przeszkoleniu wszystkich uczniów klas I szkół ponadpodstawowych, którzy w ramach przygotowania do szkolenia strzeleckiego  powinni posiadać wiedzę i kompetencje z zakresu zasad bezpiecznego i efektywnego posługiwania się bronią strzelecką. Zajęcia na nowotarskiej strzelnicy w roku szkolnym 2022/2023 odbyli uczniowie 74 oddziałów z 11 szkół z terenu całego powiatu - Nowego Targu, Krościenka, Rabki-Zdrój i Jabłonki. Pod okiem instruktorów z LOK przeszkolono blisko 2100 uczniów i zużyto ponad 21 tys. naboi.

Ponadto, aby zapewnić bezpieczeństwo uczniów podczas zajęć oraz podnieść kompetencje kadry szkoleniowej, we współpracy z Ligą Obrony Kraju przeszkolono 21 nauczycieli szkół uczących przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa, którzy po odbyciu teoretycznego i praktycznego uzyskali uprawnienia Prowadzącego Strzelanie LOK. Wkrótce wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, w ramach Umowy zawartej ze Starostwem Powiatowym w Nowym Targu, kolejni uczniowie klas pierwszych zostaną przeszkoleni z posługiwania się bronią palną.

13 czerwca 2023 doszło do jak na razie najważniejszego w skutkach wydarzenia roku 2023 dla nowotarskich działaczy LOK, kiedy w obecności burmistrza Miasta Nowego Targu Grzegorza Watychy, dyrektor BMZW LOK płk. Marek Stasiak wraz prezesem ZP LOK w Nowym Targu Michałem Maciaszkiem, podpisali umowę, gwarantującą członkom Ligi Obrony Kraju w Nowym Targu dzierżawę strzelnicy sportowej przy ul. Sybiraków 45 przez kolejne 25 lat, co z pewnością umożliwi dalszą rozbudowę obiektu i jego wykorzystanie do szkoleń zarówno sportowych jak i obronnych.

Wierzę, że kolejnym krokiem w historii nowotarskiej LOK będzie dalsza rozbudowa naszej strzelnicy i że zbliżamy się wreszcie do celu, jakim jest powstanie Centrum Wyszkolenia Strzeleckiego LOK w Nowym Targu, mającego możliwość organizacji szkoleń dla członków LOK, Wojska Polskiego, Policji oraz innych organizacji zarówno z  Podhala jak i całego kraju.

Michał Maciaszek

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl