Ok. 20 osobowa grupa z Irlandii, w skład której wchodzą rodzice chorych na mukowiscydozę, wolontariusze oraz jedna osoba po przeszczepie płuc, po raz pierwszy organizuje swój marsz na terenie Polski. - Marsz jest dla nich nie tylko formą aktywnego spędzania czasu, ale przede wszystkim sposobem na promocję mukowiscydozy i pozyskiwanie finansów dla Irlandzkiego Towarzystwa Mukowiscydozy. Każda osoba biorąca w nim udział ma za zadanie pozyskać fundusze od sponsorów i przeznaczyć je na badania nad mukowiscydozą. Marsz jest poświęcony jest pamięci chorej na mukowiscydozę Paddy Kierans, która była inicjatorką tej formy pozyskiwania funduszy - wyjaśnia Anna Skoczylas-Ligocka z Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą.
s/





















