końcowym etapie starali się jechać równo i pewnie do mety.
Maciej Oleksowicz
– Jest upragniona meta Rajdu Nowej Zelandii. W zasadzie wyjeżdżamy stąd z tym, z czym chcieliśmy. Zdobyliśmy trzecie miejsce w klasyfikacji S2000 i sporo punktów, ale nie do końca tak, jak chcieliśmy, bo trochę potłukliśmy samochód. Przygód było co niemiara, cieszą jednak punkty i fajna pozycja. Dzisiaj jechaliśmy już raczej zachowawczo, bowiem nasze miejsce było już praktycznie ustalone. Mieliśmy istotną stratę do zawodników przed nami i sporą przewagę nad załogami z tyłu, dlatego nasze tempo było bezpieczne, zwłaszcza że warunki były zdradliwe i co chwilę się zmieniały – raz padał deszcz, raz świeciło słońce. Samochód i zespół w tych okolicznościach funkcjonowali świetnie, więc to podium w rajdzie trzeba dedykować właśnie zespołowi. Dali sobie fantastycznie radę przy wszystkich naszych przygodach, co pozwoliło nam dojechać do mety. Dzięki nim samochód cały czas nadążał za naszą wolą walki.
Nowozelandzki klasyk jest rundą WRC co dwa lata – naprzemiennie z Rajdem Australii, dlatego organizatorzy dokładają wszelkich starań, by raz na dwa lata pokazać się z jak najlepszej strony.
Maciej Oleksowicz; – Rajd Nowej Zelandii to rajd wyjątkowy pod każdym względem. Począwszy od odległości – chyba nie ma imprezy rajdowej bardziej oddalonej od Polski, poprzez odcinki specjalne i ich konfigurację niespotykaną w innych miejscach na świecie. Trasy są bardzo przyczepne, bardzo równe, a przy tym bardzo kręte, co kierowcom daje wielką frajdę z jazdy, a kibicom z oglądania zawodników w akcji. Szczególnie w sobotę fanów było tu bardzo dużo. Nowa Zelandia to piękny kraj, który bardzo mocno się promuje przy okazji tego rajdu. W związku z tym impreza zorganizowana jest z prawdziwym rozmachem – świetny pokazowy oes w centrum Auckland, piękna uroczystość startu i mety, słowem rajd z dużą pompą. Myślę, że po tym jak zobaczyliśmy kawałek Nowej Zelandii możemy śmiało stać się jej ambasadorami w Europie i zapraszać tutaj wszystkich na wakacje, bo jest tu po prostu inaczej.
Nieoficjalna klasyfikacja SWRC po 42. Rajdzie Nowej Zelandii:
1. Hayden Paddon (NZL) 62
2. Craig Breen (IRL) 43
2. Per-Gunnar Andersson (SWE) 43
4. Maciej Oleksowicz (POL) 41
5. Yazeed Al Rahji (SAU) 22
6. Pontus Tidemand (SWE) 15
6. Pedro Meireles (POR) 15
8. Alister McRae (SCO) 6
Więcej informacji: www.oleksowicz.pl





















