- Do Limanowej nie mamy daleko, wyścig ma bardzo mocną obsadę, więc będzie to dla mnie świetna okazja do tego, żeby potrenować i sprawdzić się w trochę innej dyscyplinie. Poza tym dokonaliśmy kilku modyfikacji w naszych samochodzie. Jedną z nich jest nowe zawieszenie asfaltowe, które chciałbym sprawdzić w akcji przed Rajdem Rzeszowskim. Liczę na dobrą zabawę i świetną atmosferę - mówi Marek Mularczyk.
Mularczyk będzie klasyfikowany w klasie A – 1600. Oprócz niego do rywalizacji w tej klasie zgłosiło się siedmiu zawodników. Cała impreza ma imponującą obsadę – aż 117 zawodników zgłosiło swój udział. Wszyscy będą mieli do pokonania trasę o długości 6031 m. Odcinek ma 6,7-procentowe nachylenie i łączy punkty, między którymi różnica wysokości wynosi 323 m. Aby dostać się na metę trzeba pokonać 18 prawych i 17 lewych łuków.
Więcej informacji na wysciggorski.pl
s/




















