Na dachu Galerii Kazimierz, gdzie mieści się jedna z miejskich pasiek, zorganizowane zostało spotkanie z dziennikarzami. Zaś spotkania robocze w ramach międzynarodowego sympozjum odbywają się w restauracji Wierzynek na Rynku Głównym.
Problem masowego ginięcia pszczół dotyczy już całego świata i jest ogromnym wyzwaniem, dlatego trzeba podjąć natychmiastowe działania, które oddalą katastrofę. Temu między innymi poświęcone zostało sympozjum, na które do Krakowa przyjechali pszczelarze z kilkunastu krajów. Uczestnicy obrad przygotowywali się do Międzynarodowego Kongresu Organizacji Pszczelarskich APISLAVIA, jaki odbywać się będzie już we wrześniu w Moskwie.
Z Krakowa na cały świat ma popłynąć sygnał, że po pierwsze należy zakazać stosowania neonikotynoidów (także okresowo, na co zgodził się polski minister rolnictwa!), a po drugie prowadzić edukację wśród dzieci i dorosłych, czemu m.in ma służyć projekt „Pasieka Kraków”. Ule na dachach i łąkach nie tylko poprawiają wizerunek metropolii, ale dają jasny przekaz, że pszczoły mogą tutaj żyć.
Uczestnicy międzynarodowego sympozjum odwiedzili jedną z pasiek tej miejskiej grupy, która znajduje się na dachu Galerii Kazimierz. Na miejscu jej opiekun, a jednocześnie prezes Zrzeszenia Pszczelarzy Krakowskich – Przemysław Szeliga opowiedział o znaczeniu takich miejskich pasiek oraz roli, jaką odgrywają w popularyzowaniu pszczelarstwa i uświadamianiu znaczenia pszczół w środowisku.
Tomasz Cichocki i materiały prasowe "Pasieka Kraków" oraz Urzędu Miasta Krakowa


















