Duchowym aspektem w dniu inauguracji wyprawy była msza – w tak bliskim wielu rowerzystom – pielgrzymom Ludźmierzu. Znajduje się tam znane na całą Polskę Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala „Gaździny Podhala”. Po tym podniosłym wydarzeniu rowerzystów żegnały rodziny, pozostające na czas rajdu w swoich domach na Podhalu. Padło wiele motywujących słów zachęty, serdecznych gestów i salw śmiechu. Również za sprawą lubiącego żartować ks. Kapelana Związku Podhalan Władysława Zązla, który spotkał się z rowerzystami w Ludźmierzu. Towarzyszył mu Prezes Związku Podhalan Pan Andrzej Skupień. Zgodnie wyrazili oni podziw dla tej inicjatywy i podjęcia trudu przejechania Polski dookoła na rowerach.
Po mszy i posiłku rowerzyści pojechali w dalszą trasę. Atmosfera w grupach dopisywała, a ze względu na upał krótkie postoje przeznaczone były na uzupełnianie bidonów i zajadanie się… lodami. Po tym trudnym i męczącym dniu rowerzyści odpoczną w małopolskim Tuchowie – malowniczym mieście na Pogórzu Ciężkowicko-Rożnowskim, nad rzeką Białą. Znajduje się tu Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej – najstarsze ze wszystkich Sanktuariów Maryjnych diecezji tarnowskiej. Największym skarbem tej ziemi jest pochodzący z pierwszej połowy XVI wieku słynący łaskami wizerunek Matki Bożej Tuchowskiej. Dzięki staraniom redemptorystów został on ukoronowany 2 października 1904 roku.
W sobotę rano rajd ruszył dalej w 136 kilometrową trasę do Leżajska.
Projekt realizowany jest przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego a jego pomysłodawcą jest Jan Blańda ze Skawy.
mat. prasowy, zdjęcia Szymon Pyzowski
























































