A dalej mówi Roland Barthes w „Roland Barthes“: Polityczne wyzwolenie seksualności: to podwójna transgresja - przekroczenie polityki przez seksualność i na odwrót. To jednak nic: wyobraźmy sobie teraz, że na odkryte w ten sposób, uznane, zmierzone i wyzwolone pole polityczno-seksualne na powrót wprowadzamy o d r o b i n ę u c z u c i o w o ś c i: czyż nie byłaby to o s t a t n i a z transgresji? Transgresja transgresji? Ostatecznie byłaby to m i ł o ś ć: która powróciła: t y l e ż e n a i n n e m i e j s c e.
Tomasz Cichocki i materiały prasowe Teatru Nowego




















