I Schetyna i Miller nieprzypadkowo znaleźli się w gronie zaproszonych. Starosta Gąsienica-Makowski przypomniał, że półtora roku temu spotkał się w Zakopanem z wicepremierem Schetyną i powiedział mu, że trzeba by wyremontować szlak z Palenicy Białczańskiej. "Jak trza, to trza" - miał odpowiedzieć minister Schetyna i w ciągu kilku miesięcy załatwił 7 mln zł. Z 7 szybko zrobiło się 11 dzięki wojewodzie małopolskiemu Millerowi, który obok ministra zbierał główne gratulacje od podhalańskich samorządowców.
- To najwyżej położona "schetynówka" w Polsce - żartował starosta tatrzański.





















