- „Norma” Vincenzo Belliniego jest jedną z najtrudniejszych oper dramatycznych - mówi Laco Adamik. - Nasz spektakl będzie wierny oryginałowi. Wyzwaniem jest to, by nie powielać operowych schematów, moim celem jest dojście do teatralnej prawdy w operze klasycznej. Trudność polega na prawidłowym odczytaniu, analizie i realizacji dzieła. Szukamy sposobu, by z tej historycznej opery, która została napisana na początku XIX wieku, zrobić współczesny w wymowie spektakl. Ważne będą tu emocje, w operze Belliniego namiętności są bardzo silne, w przeciwieństwie do ludzkiego serca, które nie wytrzymuje i pęka - dodaje reżyser.
Tytułowa rola jest jedną z najtrudniejszych partii sopranowych w operowym repertuarze, przez co zyskała miano „mordercy sopranów”, dlatego sięgają po nią tylko najlepsze głosy.
W spektaklu Opery Krakowskiej rola Normy przypadła czołowej sopranistce krakowskiego zespołu Katarzynie Oleś-Blacha. W partii tej zobaczymy także Karinę Skrzeszewską. Ponadto w obsadzie znaleźli się m.in. Paolo Lardizzone, Arnold Rutkowski (Pollione), Agnieszka Cząstka, Monika Korybalska (Adalgisa), Wołodymyr Pańkiw, Szymon Kobyliński (Oroveso). Artystom towarzyszyć będzie Balet, Chór i Orkiestra Opery Krakowskiej pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka.
Tomasz Cichocki i materiały prasowe Opery Krakowskiej





















