Zobacz więcej
- Po raz drugi pojechaliśmy do Gdańska i znów nie dokończyliśmy zawodów. Jechaliśmy loteryjnie i po przegranym starcie trudno było walczyć z przeciwnikiem. Czasami zawodnicy musieli zrzucać okulary, by w ogóle dojechać do mety. Szkoda, że pogoda zrobiła nam taką niespodziankę na finał. Każdy by chciał pojechać na normalnym torze, ale to się nie udało. Czy osiem punktów to dużo, czy mało zobaczymy w rewanżu. Tor wszystko zweryfikuje. Prawie wszystkie mecze wygrywaliśmy wyżej, ale finał to co innego – skomentował Paweł Baran, trener Grupy Azoty Unii.
Rewanż na torze w Tarnowie rozegrany zostanie już w najbliższą niedzielę 17 września. Pierwszy bieg o 14:30.
eł/fot. tarnow.pl




















