Zobacz więcej
- Dodatkowych atrakcji dostarczyła również pogoda, która poprzez opady deszczu zmieniła leśne ścieżki w błotnisty poligon – relacjonują działacze zatorskiego klubu. - To wszystko sprawiło, że oprócz wytrzymałości charakterystycznej dla tej odmiany kolarstwa górskiego, tego dnia liczyło się również odpowiednie przygotowanie sprzętowe oraz dobre obycie z techniką jazdy w takich warunkach.
Pierwszą godzinę wyścigu Michał spędził jadąc na czele w trzyosobowej grupce. Wkrótce na jednym z leśnych podjazdów postanowił podkręcić tempo, wskutek czego odjechał rywalom i resztę wyścigu pokonał już samotnie zmierzając do mety. Tam zameldował się jako zwycięzca nie tylko swojej kategorii wiekowej, ale również klasyfikacji generalnej open.
opr.el./ UKS Sokół/fot. Cyclokarpaty























