Skoczek z Zębu w finałowej serii wylądował na 102,5 m. Wysokie noty pozwoliły mu wskoczyć do pierwszej dziesiątki. Chwilę po nim zaprezentował się Stefan Hula, który z obniżonego rozbiegu skoczył 104,5 metra. Miał jednak odjęte punkty za korzystny wiatr. Jego przewaga nad Kamilem wynosiła 1,2 punktu. Wolny chciał dołączyć do dobrych wyników naszych reprezentantów. Skoczył 101,5 metra i wbił się między prowadzącego Hulę, a Stocha.
Roman Koudelka potwierdził wysoką dyspozycję lotem na 103,5 metra i odebrał Polakom prowadzenie. Także Andreas Wank skoczył przyzwoicie - 101 metrów i Niemiec zajmował trzecie miejsce. Potem na rozbiegu stanął Żyła i poleciał 103,5 metra, i zajął pozycję lidera, a po nim Maciej Kot lądował dwa metry bliżej i był na drugim miejscu.
Na belce pozostała czołowa trójka. Najpierw Granerud uzyskał 102,5 metra, ale miał odjęte punkty za wiatr i znalazł się za Polakami. Stephan Leyhe okazał się lepszy. 103,5 metra dało mu co najmniej 2 miejsce w konkursie. Dawid Kubacki lądował na 104,5 metra, mając najdłuższe skoki w obu seriach. To dało mu przewagę aż 11,9 punktu nad Niemcem.
W klasyfikacji generalnej Kubacki ma komplet punktów. Drugi jest Kot ze stratą 70 punktów.
Stefan Leśniowski , zdj. arch. P. Korczaka





















