Pokazy naziemne nie każdy mógł zobaczyć, ale i tak najlepsza część odbywała się na niebie. Nie dotarła do Ostravy jedna z najlepszych grup akrobacyjnych na świecie – Red Arrows, ale nawet bez nich było co oglądać. Wielkie show zaprezentowali Turcy, którzy latając ponad 15 minut wykonywali zapierające dech w piersiach ewolucje. Ale oprócz akrobacji nie mogło zabraknąć myśliwców takich jak Mig-29, F-16, Eurofighter Typhoon, czy Grippen.
Warto się wybrać do Ostravy, stosunkowo niedaleko położone lotnisko od polskiej granicy może zafundować nam sporą dawkę rozrywki. Zwłaszcza, że wojskowe myśliwce nie należą do codzienności na naszym niebie. Wstęp na imprezę był darmowy, a zobaczyć można było naprawdę wiele.
m/
Zdj. Michał Adamowski




















