Zaginiona nie potrafiła określić w którym miejscu się znajduje. Przekazała tylko, ze choruje m.in. na cukrzyce i nie ma przy sobie lekarstw. Co pół godziny łączyła się z policjantami. Z uwagi na późną porę nocną natychmiast została wszczęta akcja poszukiwawcza w której wzięli udział policjanci z Posterunku Policji w Nawojowej, Grupa Krynicka GOPR, Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej , OSP Łabowa, OSP Czaczów, OSP Biegonice oraz Grupa Ratownictwa Specjalnego z Nowego Sącza. Do działań użyte zostały także psy tropiące oraz quady. Przez wiele godzin przeszukiwano lasy w rejonie Bączej Kuniny w kierunku szczytu Ostra. Około godz. 23:00 kobieta ostatni raz skontaktowała się z policjantami i przekazała, że kończy się jej bateria w telefonie i nie ma latarki. Po tym połączeniu wszyscy wiedzieli, że musza działać szybko. Podjęto decyzje o powiększeniu rejonu poszukiwania i ta decyzja okazała się słuszna, ponieważ około godz. 3:50 strażacy odnaleźli kobietę w gęstych zaroślach w rejonie Cyrli. 54-latka oddaliła się od swojego miejsca zamieszkania około 10 km.
Wychłodzoną kobietę przetransportowano do szpitala gdzie został udzielona jej pomoc medyczna.
opr.s/






















