Również druga formacja, w której nowością jest przesunięcie Wronki ze środka na skrzydło, zaprezentowała się z dobrej strony.
„Szarotki” źle zaczęły spotkanie. Czwarta formacja pogubiła się we własnej tercji i Kubisz trafił do pustej bramki. Potem goście przez 5 minut grali w przewadze (Mrugała za grę wysokim kijem otrzymał 5 + karę meczu), ale nie potrafili rozmontować dobrze broniących się górali. Gdy gospodarze grali już w komplecie Zapała doprowadził do wyrównania. Nowotarżanie w tym meczu ćwiczyli grę w osłabieniu, bo często odwiedzali ławkę kar, ale tylko raz zostali skarceni, już przy stanie 5:1.
- Cieszy wygrana bądź co bądź nad ekstraklasowym zespołem słowackim. Ale spokojnie, nie pompujmy balonika – tonuje Marek Ziętara.
MMKS Podhale Nowy Targ – MsHK Żilina 5:2 (1:1, 1:0, 3:1)
les/ zdj. Szymon Pyzowski




















































