Przewodniczący Rady Miasta przytoczył opinię Małopolskiego Komendanta Policji. Była ona negatywna. Wskazano w niej, że likwidacja nowotarskiej Straży Miejskiej oznacza "wzrost obciążenia Policji na tym terenie".
Dyskusję rozpoczął Janusz Tarnowski, mówiąc, że "nie w pełni pozytywnie ocenia dotychczasowe działania Rady". - Mam swoje osobiste zdanie, ale reprezentując większość mieszkańców-wyborców, którzy spowodowali że jestem tutaj i stoję przed państwem - musiałem się zmierzyć z tematem wbrew własnemu zdaniu - powiedział. - Kiedyś wygłosiłem ocenę, że należałoby zaniechać likwidacji, ale przeprowadzić reorganizację poprzez likwidacje całościową lub całkowitą. Zdaję sobie jednak sprawę, że moje opinie mijały się wtedy z pewnymi realiami, bo powołanie SM to procedura wymagająca jakiegoś działania i powtórzenia czynności, które już raz były realizowane. Niemniej - wychodząc na przeciw oczekiwaniom większości osób, które wzięły udział w konsultacjach społecznych - przypomnę uzasadnienie dzisiejszej uchwały - dodał przewodniczący Rady Miasta.
W uzasadnieniu, podpisanym przez przewodniczącego RM Janusza Tarnowskiego czytamy: "Od dłuższego czasu, pracy Straży Miejskiej, jej działaniom i sposobie reagowania na różne zdarzenia przyglądają się mieszkańcy Miasta Nowego Targu. Opinia większości mieszkańców, którzy wzięli udział w konsultacjach społecznych, które miały miejsce przy okazji ostatnich wyborów prezydenckich - jest wyraźna i wskazuje na likwidację tej formacji w Nowym Targu. W wyniku przeprowadzonych konsultacji zyskano ponad 70% głosów za likwidacją Straży Miejskiej przy frekwencji wynoszącej blisko 40%. Ogółem, za likwidacją straży opowiedziało się 7124 mieszkańców, przeciw było 2860 osób. Na uwagę zasługuje też fakt, że w dwudziestu na dwadzieścia jeden okręgach wyborczych, za likwidacją opowiedziało się ponad 65%, z tego w trzynastu okręgach wielkość ta przekroczyła 70%. Tylko w jednym okręgu liczba oddanych głosów za likwidacją Straży Miejskiej była poniżej 60% (53,1%).
Wielu mieszkańców jest zdania, że Straż Miejska nie spełnia swojej roli i nie dba we właściwy sposób o ich bezpieczeństwo oraz ład i porządek w mieście. Mieszkańcy ci uważają, że środki publiczne pochodzące na utrzymanie Straży Miejskiej z budżetu miasta, czyli w znacznej mierze z podatków pobieranych od nich samych, mogą być lepiej spożytkowane. Stoją na stanowisku, że dalsze utrzymywanie Straży Miejskiej jest nieuzasadnione ekonomicznie, organizacyjnie i zadaniowo. Wyrażane są nierzadko poglądy, że zadania w zakresie bezpieczeństwa publicznego oraz w ruchu drogowym na terenie miasta lepiej i skuteczniej jest w stanie realizować Policja. Policja posiada zarówno odpowiednie predyspozycje i przeszkolenie, którego brakuje funkcjonariuszom Straży Miejskiej, jak i też działa na warunkach skuteczniejszego prawa.
Zdecydowana część nowotarskiego społeczeństwa uważa, że koszty ponoszone na utrzymanie Straży Miejskiej w Nowym Targu są niewspółmierne do osiąganych efektów. Dlatego mając na uwadze tak zdecydowaną opinię mieszkańców naszego miasta wyrażoną w przeprowadzonych konsultacjach społecznych, uzasadnione jest przedłożenie projektu uchwały w sprawie likwidacji Straży Miejskiej pod rozstrzygnięcie Rady Miasta".
Jak mówił burmistrz Grzegorz Watycha - główne koszty związane są z odprawami dla zwalnianych strażników, jest to kwota ok. 150 tys. zł. - Chciałem zaznaczyć, że dwóch strażników jest w okresie ochronnym, dlatego nie będzie możliwe zwolnienie ich. Gdyby odwołali się do Sądu Pracy mogłoby to zwolnienie okazać się nieskuteczne - zastrzegł Grzegorz Watycha. I dodał, że "podtrzymuje to, co mówił już przed konsultacjami społecznymi". - Moje stanowisko było znane powszechnie, niestety nikt go nie podzielał. Z ubolewaniem stwierdzam, że wielkiego wsparcia w tym zakresie nie było - dodał burmistrz.
Przy okazji padła kwota związana z kosztami powołania formacji na owo. Przeszkolenie jednego strażnika plus środki na umundurowanie to ok. 6 tysięcy zł.
- Wizerunek straży jest zły. Został zniszczony. Strażnicy w czasie interwencji są obrzucani obelgami. Być może czas pokaże, że sami mieszkańcy będą się upominać.. i zdecydują czy nie wrócić do powołania SM. Straż od jakiegoś czasu stara się być "nie dolegliwa". Nie są w stanie nadać nowej dynamiki swojej pracy - ocenił burmistrz Watycha.
- Złe mam zdanie na temat funkcjonowania SM. Ale zawsze mówiłem, że SM jest potrzebna. Gdyby nie to, że konstrukcja przepisów jest taka, że się nie da tego przeprowadzić, to apelowałbym o reorganizacje przez likwidację. Oby pan burmistrz wsłuchał się w głos mieszkańców. Mam nieodparte wrażenie, że straciliśmy pół roku - podsumował Janusz Tarnowski i zaproponował, by "służby burmistrza za jakiś czas zrobiły podsumowanie sytuacji, czyli zestawiły wszystkie za i przeciw wynikające z braku SM".
W ostatecznym głosowaniu 13 radych było za likwidacją, 7 - przeciwko.
s/





















