NKP musiał wygrać z Żabnem i dokonał to w najlepszym stylu tej wiosny. Na pewno pierwsza połowa w wykonaniu gospodarzy była najlepsza w rundzie rewanżowej. Od początku górale nastawali ton rywalizacji. Grali szybko piłką, akcje były składne i mogły się podobać. Co najważniejsze stwarzali sobie dogodne sytuacje. Pierwsze dwie bramki padły po rozegraniu rzutów rożnych.
– Muszę podziękować Grześkowi Hajnosowi, bo długo rozmawialiśmy na temat stałych fragmentów gry. Dzięki temu wpadła pierwsza bramka. Słowa podziękowania należą się też pani dr psycholog z Krakowa, która doradziła nam pewne rzeczy. Całkiem inaczej zachowywaliśmy się na boisku, inaczej trenowaliśmy, ze sobą rozmawialiśmy. Tak drużyna powinna grać w każdym meczu – powiedział Marek Żołądź.
NKP Podhale – Polan Żabno 5:1 (2:0)
Stefan Leśniowski, zdj. Krzysztof Garbacz




















