Piątek, 05 czerwca | Imieniny: Waltera, Bonifacego, Dobromira
13.02.2015 | Czytano: 97

MMKS Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:4 (zdjęcia)

NOWY TARG. Trenerzy mieli inne zdania na temat meczu. Tyski szkoleniowiec twierdził, iż jego drużyna była zdecydowanie lepsza i cały czas kontrolowała przebieg wydarzeń na tafli. Z kolei Marek Ziętara uważa, że mecz były wyrównany.

MMKS Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:4  (zdjęcia)
Podhale mogło sobie ustawić mecz, gdyby Wielkiewicz i Kmiecik, w pierwszych minutach, wykorzystali „patelnie” przeciwnika. Tak się nie stało, a błąd Haverinenna do spółki z Sulką (zabawa z krążkiem za własną bramką) zakończyła się stratą gola. Chwilę później górale stanęli przed szansą wyrównania, bo przez 40-sekund grali w podwójnej przewadze, potem w pojedynczej i… Nic. Jak wykorzystuje się takie okresy, pokazali tyszanie. Wygrali wznowienie w tercji Podhala i opuścili ją dopiero, gdy pokonali Raszkę.

W 22 min. Damian Kapica zaskoczył źle ustawionego Kosowskiego i górale mieli jeszcze trzy świetne sytuacje, by doprowadzić do wyrównania, ale… Gdy grali w przewadze Mrugała sfaulował Bescha w sytuacji jeden na jeden i poszkodowany wykorzystał rzut karny. Miejscowi również zdobyli gola w osłabieniu. Damian Kapica w 52 minucie sprawił, iż emocje były do końca. Ani dwie liczebne przewagi, ani wycofanie bramkarza nie pomogło „szarotkom” w doprowadzeniu do wyrównania. Więcej 2 sekundy przed syreną Vitek trafił do pustej bramki.

MMKS Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:4 (0:2, 1:1, 1:1)
Stefan Leśniowski, zdj. Michał Adamowski
Źródło SportowePodhale, Podhale24
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl