- Zaskoczony atrakcyjną ofertą 24-latek zgodził się na taką transakcję, a że miał przy sobie tylko 1800 złotych więc zakupił 9 sygnetów. Po udanej transakcji mężczyzna oddalił się z miejsca, gdy nagle pojawił się radiowóz policji i zatrzymał obcokrajowców do kontroli - wyjaśniają policjanci.
W tym samym czasie 24-latek pojechał do lombardu, w celu sprawdzenia swojego nabytku. Tam usłyszał, że sygnety nie są złote. To podróbki warte kilka złotych, a nie kilkaset które zapłacił. Mężczyzna opowiedział policjantom o całym zdarzeniu.
- Funkcjonariusze szybko powiązali ze sobą fakty i poinformowaliśmy zgłaszającego, że prawdopodobnie banda oszustów jest teraz kontrolowana przez policjantów. I rzeczywiście tak było. Mężczyzna udał się na miejsce kontroli i rozpoznał oszustów. Przy 5 osobowej rodzinie Rumunów znaleziona jeszcze 34 „złote” sygnety - dodają małopolscy policjanci.
Czworo z zatrzymanych - matka i troje dzieci usłyszało zarzuty oszustwa, głowa rodziny – ojciec po zakończonych czynnościach został zwolniony.
s/



















