Wezwana policja obezwładniła złodzieja. - Kiedy skuto tego mężczyznę, rzeczywiście miał przy sobie strzykawkę. Były w niej resztki jakiejś brudnej substancji - mówi Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Jak twierdzi, w momencie zatrzymania w strzykawce nie było igły. Policja nie wyklucza jednak, że w trakcie szamotaniny mogło dojść do zadraśnięcia któregoś z ukraińskich studentów.
Zatrzymany mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Jest znanym policji narkomanem. Zaatakowanym studentom na wszelki wypadek podano leki antywirusowe.






















