Kopalnia
Aktualności
Środa, 16 lipca 2014 12:16

Radni zdecydują o pozbawieniu Iwana Zołotara tytułu Honorowego Obywatela Miasta Nowego Targu

NOWY TARG. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Małopolska złożył wniosek o odebranie tytułu Honorowego Obywatela Miasta Nowego Targu Iwanowi Fiodorowiczowi Zołotarowi. Sprawą tą zajmą się radni podczas piątkowej sesji.
Przygotowana uchwała brzmi: "Pozbawia się tytułu "Honorowego Obywatela Miasta Nowego Targu" Pana płk. Iwana Fiodorowicza Zołotara, wobec stwierdzenia, że nadanie tego tytułu nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd co do bohaterstwa i charakteru czynów dokonanych w okresie II Wojny Światowej oraz tego, że uhonorowany bezpośrednio po II Wojnie Światowej dopuścił się wielu czynów, którymi działał na szkodę Narodu Polskiego i Niepodległościowego bytu Państwa Polskiego, wskutek których stał się niegodny przyznania tytułu."

Zołotar był dowódcą grupy specjalnej złożonej z funkcjonariuszy NKWD. W 1944 roku kierował na Podhalu sowieckim zgrupowaniem dywersyjnym.

Wniosek o odebranie mu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Nowego Targu złożył Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Małopolska. Napisano w nim, że "pozbawienie Zołotara tytułu jest ze wszech miar uzasadnione a wręcz konieczne".

Ta sprawa ciągnie się od kilku lat. A nawet od kilku kadencji. W tym czasie zbierano opinie historyczne, spierano się o sens takiego kroku, ale głównym powodem przeciągania sprawy był brak organu opiniującego taki wniosek. Chodzi o nowotarską Kapitułę Honorową, która kilka lat temu formalnie przestała istnieć. Próby powołania jej na nowo rozbijały się o spory dotyczące jej składu.

Wreszcie radni podjęli nową uchwałę o wyróżnieniach i zasadach ich przyznawania oraz odbierania. Teraz, decyzję taką jak ta, dotycząca Zołotara - można podjąć bez udziału Kapituły Honorowej. Wystarczy wniosek złożony albo przez 300 mieszkańców, albo przez organizację, czy stowarzyszenie, komisję Rady Miasta, czy burmistrza.

Wracając do Honorowych Obywateli Nowego Targu, którzy budzą spore wątpliwości to jest ich trzech.

Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu działająca w IPN przesłała już dwa lata temu informację historyczną dotyczącą Iwana Zołotara, Iwana Driachłowa oraz Piotra Wdowina. W opinii historyków - pracowników Biura Edukacji Publicznej IPN czytamy: "dopóki trwała okupacja niemiecka działające w Polsce sowieckie oddziały dywersyjne (w tym jednostki Zołotara) z zasady oficjalnie nie ujawniały przygotowań do likwidacji polskich struktur państwowych. Dowódcy sowieckich oddziałów zachowywali pozory poprawnych i z reguły życzliwych stosunków z jednostkami miejscowej polskiej partyzantki niepodległościowej. Sprzyjały temu również akcje bojowe przeciw Niemcom, w których uczestniczyły jednostki polskie i sowieckie. Pozory życzliwości i sojuszniczej przyjaźni z jednej strony pomagały jednostkom Zołotara w znalezieniu zaplecza aprowizacyjnego i informacyjnego wśród miejscowej ludności, z drugiej - służyły zwiększeniu możliwości penetracji wywiadowczej polskich oddziałów AK i przygotowania akcji represyjnych w przyszłości"./.../ "Wbrew faktom lansowano i narzucano jako obowiązujące tezy, że członkowie sowieckich oddziałów dywersyjnych walczyli o wolność i niepodległość Polski. Nadanie Iwanowi Zołotarowi honorowego obywatelstwa powiatu nowotarskiego i miasta Nowego Targu w dniu 26 stycznia 1968 r. było jednym z typowych wówczas sposobów zakłamywania najnowszych dziejów Polski".

Na podobnej zasadzie jak Zołotara próbowano w celach propagandowych lansować w okresie PRL postaci frontowych dowódców Armii Czerwonej, którzy służyli w jednostkach zajmujących w 1945 r. powiat nowotarski.

W latach 1973 i 1974 honorowe obywatelstwo Nowego Targu nadano Iwanowi Driachłowowi dowódcy sowieckiej 167. Dywizji Strzeleckiej Armii Czerwonej której oddziały zajmowały Nowy Targ i okolice w 1945 r. oraz Piotrowi Wdowinowi - szefowi sztabu 1. dywizjonu 576. pułku artylerii 167. Dywizji Sowieckiej.

W opinii IPN czytamy: "Wydaje się oczywiste, iż w aktach nadania honorowych obywatelstw nie tyle chodziło o ich indywidualne zasługi, ile widziano w tym sposób na symboliczne podkreślenie pozytywnej roli Armii Czerwonej w historii lokalnej i ogólnopolskiej".

s/
Reklama
komentarze
Reklama
Reklama
Kopalnia
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl