Aktualności
Środa, 21 stycznia 2015 15:48

Konferencja "Zielone Podhale", czyli co można i trzeba zrobić dla poprawy stanu środowiska naturalnego

NOWY TARG. Zorganizowana dziś w Urzędzie Miasta konferencja od hasłem "Zielone Podhale" poświęcona była szeroko pojętej koncepcji ekologii. Prelegenci omawiali zarówno kwestie prawne, finansowe, jak i techniczne różnych rozwiązań mających służyć poprawie jakości powietrza oraz efektywnemu korzystaniu ze źródeł odnawialnych.
Gospodarzami spotkania byli starosta nowotarski oraz burmistrz Nowego Targu. Samą konferencję prowadził prof. Zbigniew Hanzelka z Katedry Automatyki Napędu i Urządzeń Przemysłowych Wydziału EAIiE Akademii Górniczo - Hutniczej. W spotkaniu wzięli udział m. in. samorządowcy - z gminy Nowy Targ, Szaflar, Czorsztyna, Szczawnicy, Lipnicy Wielkiej i Rabki-Zdroju oraz radni miejscy i powiatowi.

Otwierając konferencje starosta nowotarski powiedział wprost: - Czynnikiem determinującym nasze działania jest rachunek ekonomiczny. Krzysztof Faber przypomniał o podpisanym w maju ub. roku porozumieniu pomiędzy powiatem a AGH. Zakres umowy dotyczy m.in. efektywnego wytwarzania energii, szczególnie - wykorzystania odnawialnych jej źródeł, ochrony środowiska przed negatywnymi skutkami eksploracji zasobów energetycznych oraz w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, wykorzystania bogactw naturalnych regionu - w tym wód geotermalnych, leczniczych i pokładów torfu, badań patentowych i certyfikacji produktów.

O poprawie obecnego stanu środowiska naturalnego, a co za tym idzie - poprawie komfortu życia mieszkańców, by "przyszłość regionu mogła rysować się w jasnych kolorach" - mówił burmistrz Nowego Targu. Przypomniał, że miasto stawia na turystykę, a bez poprawy jakości powietrza - nie da się tych zamysłów zrealizować. - Dlatego te wszystkie działania, wraz z edukacja są dla mnie priorytetem - zapewnił Grzegorz Watycha.

Dopłaty

Burmistrz przypomniał o istniejących już na terenie miasta innowacyjnych rozwiązaniach (np. kościół pasywny), wymienił programy realizowane przez Urząd Miasta (szczególnie projekty dotyczące dopłat do zmian w domowych systemach grzewczych). - Mieszkańcy najbardziej byli zainteresowani zmianą kotłów węglowych na gaz. Tu maksymalna kwota dotacji to 4 tys. zł. Mam świadomość, że to niewiele, ale liczymy bardzo, że przystępując do planu ograniczenia gospodarki nisko-emisyjnej poprawimy istniejącą sytuację - dodał. Grzegorz Watycha przypomniał, że miasto podpisało umowę z Funduszem Ochrony Środowiska, by kwota dofinansowania była wyższa.

O możliwościach finansowych - dotacjach i pożyczkach proponowanych przez WFOŚi GW przypomniał wiceprezes Funduszu Józef Kała.

Mapa "trucicieli" i nowi pracownicy

Burmistrz Watycha przyznał, że edukacja pro-ekologiczna nie przynosi pożądanych skutków. - Pokusa, by spalać śmieci jest bardzo duża. Jaś, jak zostaje Janem to zapomina czego się uczył w szkole. Akcje szkolne mają słaby wydźwięk. Coś tam w pamięci zostaje, ale efektywność tych akcji pozostawia dużo do życzenia - mówił.

Wygląda więc na to, że innych sposobem na poprawę jakości powietrza - będzie karanie.

- Skonstruowaliśmy mapę największych "trucicieli". Są to miejsca, skąd najczęściej pochodzą zgłoszenia o zadymieniu. Są to przede wszystkim kotłownie - wyjaśnił burmistrz i dodał, że pojawią się "bardzo mobilne patrole", które będą szybciej reagować na zgłoszenia, niż strażnicy. Jak powiedział: "często się zdarza, że Straż Miejska jedzie na miejsce zgłoszenia, a tam zadymienia już nie ma, zaś palenisko jest czyste".

Wśród uczestników konferencji zabrakło wicemarszałka Województwa Małopolskiego Wojciecha Kozaka. Zastąpił go Tomasz Pietrusiak, który przy okazji prezentowania wojewódzkiej koncepcji dbania o jakość powietrza - powiedział m. in. o pomyśle zatrudniania w gminach "ekodoradców". To nowy pomysł UM, czy zostanie on zaakceptowany - dowiemy się po 17 kwietnia, bowiem wtedy mija termin składania aplikacji do unijnego programu.

Kotłownia, czy źródła geotermalne

Konferencja miała przede wszystkim charakter techniczny, mówiono o nowinkach technologicznych (np. wiatrakach pionowych i poziomych, fotowoltaika z systemem nadążnym ), innowacyjnych metodach poprawy efektywności energetycznej budynków (tzw. "inteligentnych domach"). Nie zabrakło też lokalnych odniesień.

Prezes MPEC mówił o działalności miejskiej spółki. Przypomniał, że w Nowym Targu są kotłownie gazowe i węglowe (zlikwidowano już dwie kotłownie węglowe). - Ogrzewamy 13-14 tysięcy mieszkańców. Głównie są to odbiorcy ze spółdzielni mieszkaniowej i ZGM. Mamy sezonowość dostaw ciepła, to 5 tysięcy godzin w sezonie - przypomniał Andrzej Temecki. Prezes spółki ubolewał nad kosztami - "albo będziemy musieli liczyć na wsparcie, albo będziemy ponosić straty. Jesteśmy naturalnym monopolem i regulatorem rynku". Zastanawiał się też na sposobami "zachęcanie mieszkańców centrum miasta do przyłączenia się do sieci". Mówiąc o strategii inwestycyjnej Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, przypomniał różnicach w cenach węgla, gazu i oleju opałowego, dlatego polityka spółki jest następująca: "będziemy inwestować w kotłownie węglową tak długo, jak będzie to opłacalne".

Z kolei Czesław Ślimak zaproponował miastu koncepcję wykorzystania gorących źródeł. - Najlepszym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie istniejącej, nieczynnej kotłowni na Równi Szaflarskiej jako kotłowni gazowej szczytowej i zasilić ją rurociągiem z Bańskiej. To koszt rzędu 110 mln zł - podsumował.

Prezes Geotermii Podhalańskiej SA zaprezentował uproszczony plan finansowy dla Nowego Targ: wykonanie dwóch odwiertów (produkcyjnego i zatłaczającego) za 60 mln zł, wybudowanie 9-km magistrali przesyłowej za 20 mln oraz budowę szczytowej kotłowni gazowej za 30 mln zł.

Sabina Palka, zdj. Krzysztof Garbacz
Reklama
galeria zdjęć
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl