Aktualności
Niedziela, 5 listopada 2017 23:19

Abp Jędraszewski: Praca w niedzielę to prawdziwy wyzysk człowieka przez człowieka

O tym, jak wielkie znaczenie dla Polaków powinna mieć wolna niedziela mówił abp Marek Jędraszewski podczas 34. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Kolejarzy na Jasną Górę.

Kolejarze do Częstochowy zjechali 5 listopada z różnych stron Polski. Powitał ich tam o. Marian Waligóra, przeor klasztoru na Jasnej Górze. - Jesteście tutaj, by posłuchać pokrzepiającego słowa umocnienia, by posłuchać Maryi i wraz z nią iść i głosić. Niech Jasnogórska Pani nadal prowadzi rodzinę kolejarską, skłania do modlitwy, do pójścia i głoszenia. Niech razem z wami się modli, a wasze intencje niech przedstawi swojemu Synowi. Jej macierzyńskiej opiece zawierzcie wasze rodziny i miejsca kolejarskiej służby - zachęcał.

Następnie odczytano list Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej do pielgrzymujących kolejarzy. Przypomniano w nim, jak w ubiegłym roku podczas pobytu na Jasnej Górze papież Franciszek przekonywał o macierzyńskiej i wychowawczej roli Maryi wobec pielgrzymującego Kościoła. W liście tym zapewniono również kolejarzy o zawierzeniu Ojca Świętego Pani Jasnogórskiej wszystkich spraw polskiej kolei. Dodano, że papież modli się o błogosławieństwo dla kolejarzy, dla ich rodzin i duszpasterzy. „Niech praca na kolei, pełniona w duchu pokornej służby na wzór św. Brata Alberta, będzie zawsze ceniona przez sprawujących władzę i korzystających z tej chlubnej posługi na rzecz dobra wspólnego" - pisał Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej.

Niedzielnej Eucharystii na ołtarzu polowym przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Już na samym początku swojej homilii przypomniał, że Jezus w Nowym Testamencie mówi o tym, jak powinien postępować człowiek wobec Boga. To przesłanie zawarte jest w przykazaniu miłości: "Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem i ze wszystkich swoich sił, całą swoją duszą, a bliźniego swego będziesz miłował jak siebie samego".

- Wpierw Chrystus mówił tam o wielkiej godności swoich uczniów: "Wy jesteście światłością świata, wy jesteście solą ziemi". Ale jeśli się sprzeniewierzycie tej waszej godności, jeżeli sól straci swój smak, nie pozostaje nic innego, jak rzucić ją na ziemię, a będzie deptana przez ludzi. Bo kto odchodzi od swego wybraństwa, lekceważy Boże powołanie, traci także autorytet wśród ludzi - nauczał.

Nawiązał również do Apokalipsy, w której można znaleźć jeszcze jedno potępienie wobec ludzi odstępujących od Boga. Jest to potępienie ze strony samego Chrystusa wyrażone w słowach: "Obyście byli gorący albo zimni. Ale ponieważ jesteście letni, ani zimni, ani gorący, to wypluję was z moich ust".

- Taki jest los wszystkich, którzy chcą iść na kompromis ze światem, nie chcąc trwać do końca przy radykalności Bożego przykazania miłości Boga i bliźniego. Taki jest los tych wszystkich, o których mówi staropolskie powiedzenie: "I Bogu świeczkę i diabłu ogarek". A tymczasem jesteśmy przecież jako uczniowie Chrystusa powołani do tego, by być światłością tego świata. A światłości nie zamyka się pod korcem. I mamy być solą tej ziemi, która temu światu nadaje bardzo określony smak. Nie mamy być wyrzuceni po to, by nas deptali - podkreślał metropolita.

Zwracając się do pielgrzymów, zauważył, że słowo „kolej" odkrywa różne znaczenia słowa „relacje". Pierwsze z nich to znaczenie w sensie logistycznym, które uwidacznia się w mapie połączeń kolejowych, łączących różne miejscowości Polski, Europy i świata. Zwrócił również uwagę na znaczenie przedmiotowe słowa „relacje", kiedy chodzi o transport towarowy. Z kolei najbardziej istotnym i cennym rozumieniem tego słowa - zdaniem arcybiskupa - jest znaczenie osobowe, które zawiera się m.in. w służbie podróżnym.

- Mamy wtedy na uwadze tę służbę kolei, która umożliwia milionom ludzi każdego roku, przemieszczać się z jednej miejscowości do drugiej. Przemieszczać się, by tam, gdzie się udadzą, nawiązali na nowo, a może nawet odzyskali swoje relacje ze znajomymi, z najbliższymi, by przeżyć jakiś ważny czas razem. Ale zdajemy sobie sprawę z tego, że to znaczenie osobowe znaczy także, by tym podróżnym, którzy są w drodze okazać swoją życzliwość, dobroć i pomoc - wyjaśnił.

Podkreślał przy tym znaczenie wzajemnej służby między ludźmi, której fundamentem jest fakt, że mają oni jednego Ojca, który jest w niebie. - Z poczucia tego jedynego ojcostwa Bożego wyrasta poczucie braterstwa i solidarności, tak bardzo potrzebne dla nas wszystkich, którzy korzystamy z usług kolejarzy - zauważył.

W imieniu wszystkich osób korzystających z kolei podziękował pielgrzymującym kolejarzom za ich służbę i poświęcenie - szczególnie w czasie świąt. Stwierdził też, że służba kolejarzy na rzecz innych, mimo trudności i poświęcenia osobistego, potrafi najbardziej radykalnie określić sytuację ludzi wykonujących inne zawody, którzy są przymuszani do pracy w niedzielę i święta.

- Są przymuszani do pracy nie po to, by innym służyć, ale po to, by właściciele ich zakładów mogli zbić dodatkowy majątek. To jest prawdziwy wyzysk człowieka przez człowieka i naruszenie najbardziej podstawowych praw ludzkich, w tym tak drogiego nam słowa solidarność międzyludzka i braterska. Przez to, że się innych przymusza do pracy w niedzielę, nie pozwala im się być z najbliższymi, nie pozwala się budować więzi rodzinnych, przyjacielskich, wspólnotowych, a to przecież niezbędne w dzisiejszym świecie - przekonywał.

Zaznaczył, że Polacy, jako naród, który po tylu latach wyszedł ze zniewolenia, są szczególnie zobowiązani do tego, by troszczyć się o siebie nawzajem, w duchu braterstwa i solidarności, by troszczyć się o dziedzictwo narodowe, o polską tradycję, o kulturę i o autentyczną wolność.

- Stąd dzisiaj wobec was ponawiam ten apel, który jest czytany w całej Polsce - apel prezydium KEP do tych, którzy stanowią o prawie RP, by bronili prawa do wolnej niedzieli dla każdego, kto w niedzielę nie musi pracować, by ustanawiali takie prawa, które są prawami autentycznej wolności, by ta wolność stawała się przestrzenią wzajemnej dobroci, miłości i poczucia tego, że jesteśmy jedno, w naszych rodzinach, wspólnotach przyjacielskich, towarzyskich i narodowych - mówił.

Ocenił, że jest to wielkie dobro, o które musimy się nieustannie upominać, także w imię Boga, który dał trzecie przykazanie Dekalogu po to, byśmy mogli dzień święty święcić. - Mamy walczyć i zmagać się o niedzielę dla Boga i dla człowieka. To prawdziwy paradoks, że gdy rodziła się „Solidarność" w 1980 roku, rodziły się także żądania o wolną sobotę. Niedziela wydawała się wtedy, w tamtych komunistycznych czasach, dniem nienaruszalnym. Teraz, po latach, kiedy cieszymy się wolną Polską, przychodzi nam zmagać się o wolne niedziele, o dzień święty - przypomniał.

Na koniec Mszy św. Krajowy Duszpasterz Kolejarzy, ks. Eugeniusz Zarębiński odczytał Akt zawierzenia Matce Bożej wszystkich kolejarzy.

Paulina Smoroń, zdj. Adam Bujak | Archidiecezja Krakowska
Reklama
komentarze
Reklama
Reklama
Najczęściej czytane
Reklama
Pod naszym patronatem
Partnerzy malopolskaonline.pl